fot. Team Sunweb

Najnowsze badania wykazały, że kontuzja kolana Toma Dumoulina (Team Sunweb), której doznał w tegorocznym Giro d’Italia, jest poważniejsza niż wcześniej myślano. W związku z tym powrót do ścigania i do zdrowia zajmie “Motylowi z Maastricht” nieco więcej czasu. 

Przypomnijmy, że Tom Dumoulin przewrócił się podczas czwartego etapu Giro. Ukończył ten odcinek, ale następnego dnia wycofał się jeszcze na starcie honorowym, przez co musiał porzucić cel walki o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej włoskiego wielkiego touru, w którym triumfował dwa lata temu. Licząc na to, że kontuzja nie jest bardzo poważna, przeorientował się na Tour de France, w którym jednak w ogóle nie wystartował z powodu wciąż odczuwalnego bólu.

Po drodze pojawił się w Criterium du Dauphine, ale wycofał się po szóstym etapie. Stracone etapy górskie będące próbą generalną przed Wielką Pętlą, postanowił nadrobić na zgrupowaniu wysokościowym, z którego jednak został zawrócony, ponieważ lekarze znaleźli w jego kolanie kawałek asfaltu.

Jak wszyscy wiemy, Tom [Dumoulin] miał poważną kraksę w Giro, w której skutku doznał wielu różnych urazów kości, ścięgna, rzepki oraz tkanki miękkiej. Uważnie monitorujemy tę kontuzję, wykonując badania MRI i krok po kroku, wraz z Tomem, ustalamy odpowiednie dawki odpoczynku, treningu i leczenia. W tym momencie czynnikiem, który nas ogranicza jest uszkodzone ścięgno. Przez ostatnie trzy tygodnie koncentrowaliśmy się na Tour de France, ale później musieliśmy zmienić nasze cele

– poinformował Anko Boelens, lekarz w drużynie Team Sunweb.

W związku z powyższą diagnozą, która mówi o rozdarciu w ścięgnie, Tom Dumoulin będzie potrzebował dłuższej rehabilitacji. Na razie drużyna Sunweb nie podaje terminu powrotu jej lidera do ścigania. O kolejnych celach Holendra poinformuje, gdy ten wznowi pełnowymiarowe treningi, ponieważ na razie wybiera się tylko na lekkie przejażdżki.