fot. Team INEOS

Choć sam Chris Froome nie mówi, że jest w dobrej formie, jego wyniki podczas tegorocznego Criterium du Dauphine same się bronią. Teraz przed Brytyjczykiem prawdziwy test.

Jak wiadomo, najlepsi kolarze na świecie nie bez powodu startują w Criterium du Dauphine by przygotować się do Tour de France. Francuska etapówka pozwala bowiem sprawdzić wszystkie umiejętności, które mogą mieć znaczenie w walce o Maillot Jaune. Już w środę zawodnicy zmierzą się z czasówką, która pokaże kto w jakiej jest dyspozycji. Świadom tego jest także sam Chris Froome.

To będzie prawdziwy test. Właśnie przede wszystkim dla tego etapu przyjechałem na ten wyścig. Odcinek będzie bowiem bardzo podobny do tego, który pokonamy w Pau podczas Tour de France. Każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę jak ważną przewagę psychiczną może dać taki odcinek na miesiąc przed Grande Boucle. Czuję już nerwową atmosferę w powietrzu

– powiedział Froome.

Niewykluczone, że jednym z faworytów czasówki będzie też Michał Kwiatkowski, który pokazywał już, że jest w bardzo przyzwoitej dyspozycji.