fot. BORA-hansgrohe

Rafał Majka (BORA-hansgrohe) był aktywny już podczas pierwszego etapu wyścigu Tour of the Alps. Polak przygotowuje się do włoskiego wielkiego touru – Giro d’Italia. 

“Zgred” – jak popularny nazywany jest Rafał Majka – pojechał dziś za atakującym Vincenzo Nibalim, ujawniając tym samym rosnącą formę przed zbliżającym się wielkimi krokami Wyścigiem dookoła Włoch.

Jestem zadowolony z mojego dzisiejszego występu. Właśnie wróciłem z trzytygodniowego zgrupowania na wysokości i myślę, że moja forma z każdym dniem staje się coraz lepsza. W tym wyścigu z wieloma długimi i stromymi podjazdami można naprawdę dobrze przygotować się do Giro d’Italia. Ten występ jest dobrym prognostykiem przed nadchodzącym miesiącem

– powiedział Rafał Majka oficjalnej stronie internetowej drużyny BORA-hansgrohe.

Z dobrym występem kolarza z Zegartowic kontrastuje pech innego zawodnika ekipy BORA-hansgrohe, który miał kraksę – najprawdopodobniej zderzył się z zaparkowanym na poboczu samochodem. Na szczęście nie doznał żadnych złamań, ale nabawił się krwiaka i wycofał się z wyścigu.

Dyrektor sportowy Christian Poemer poinformował, że Majka nie przyjechał na Tour of the Alps z konkretnymi celami dotyczącymi etapowych zwycięstw czy klasyfikacji generalnej. Wyścig ten stanowi dla niego kolejny etap przygotowań