Michał Kapusta / naszosie.pl

Gianni Moscon (Team Sky), który wycofał się z wyścigu Tirreno-Adriatico z powodu odczuwania skutków dwóch kraks w UAE Tour, wrócił do ścigania i buduje wysoką dyspozycję na Giro d’Italia. 

24-letni Moscon stanął na starcie „wyścigu dwóch mórz”, ale podczas ścigania na długich i wymagających etapach okazało się, że nie w pełni zregenerował się po dwóch upadkach w wyścigu UAE Tour. W związku z tym postanowił wycofać się, wrócić do swojego domu w Innsbrucku i odpocząć. 

Po UAE Tour nie czułem się świetnie, nie w pełni się zregenerowałem. Pozostanie w Tirreno-Adriatico byłoby najprawdopodobniej zbyt wielkim obciążeniem dla mojego ciała. Dlatego też potrzebowałem odpowiedniego wypoczynku przed powrotem do ścigania. Pojechałem do domu i teraz czuję się lepiej

– powiedział Gianni Moscon tygodnikowi „Cycling Weekly”. 

Gianni Moscon wrócił do ścigania w wyścigu E3 BinckBank Classic, a następnie wystartował w Gent-Wevelgem. Do startu w Ronde van Vlaanderen pozostał mu tydzień, a do Paryż-Roubaix, w którym w 2017 roku był piąty, dwa tygodnie. 

Czy jest to wystarczająco dużo czasu, aby się zregenerować? Kto wie. Oczywiście zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby jak najlepiej przygotować się do Flandrii i do Roubaix, ale nie ma co ukrywać, że czasu jest mało. Sezon jest długi, nie mamy tylko klasyków. Prędzej czy później będę w dobrej formie

– wyjaśnił Gianni Moscon. 

Klasykiem nie jest oczywiście wyścig Giro d’Italia, o którym myśli Moscon. Liderem drużyny Sky będzie w nim Egan Bernal, ale obecność Włocha w wysokiej formie z pewnością stanowiłaby wartość dodaną dla młodego Kolumbijczyka i całej drużyny.

Mam w swojej głowie również Giro. Spróbuję zbudować formę w kontekście ewentualnego startu w Giro. Nie będę panikował, jeśli nie będę aż tak dobry w klasykach, ponieważ – raz jeszcze powtarzam – sezon jest długi i mam nadzieję, że będę w dobrej dyspozycji w Giro

– zakończył Moscon.