fot. UAE Team Emirates

Fernando Gaviria (UAE Team Emirates) pokonał na drugim etapie wyścigu UAE Tour Elię Vivianiego (Deceuninck-Quick Step), zaś Jakub Mareczko (CCC Team) zdołał finiszować w pierwszej dziesiątce. Oto jak ci trzej zawodnicy podsumowali chaotyczne ściganie w wietrznych Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Fernando Gaviria (UAE Team Emirates), zwycięzca drugiego etapu:

Muszę podziękować mojemu zespołowi za jego wspaniałą pracę i uwagę, która została zachowana, gdy zaczął wiać silny, boczny wiatr. Przejęliśmy kontrolę nad wyścigiem, czego oczekiwali od nas nasi sponsorzy – udało nam się zdobyć wielką wygraną. Alexander Kristoff pracował dla mnie wyjątkowo dobrze, ustawiając mnie na idealnej pozycji do sprintu. On jest jednym z najmocniejszych kolarzy na świecie i udowodnił to dziś na finiszu. Teraz stoją przed nami kolejne okazje do walki o zwycięstwa, ponieważ przyjechaliśmy tutaj w mocnym składzie, który poradzi sobie w każdym terenie.

Elia Viviani (Deceuninck – Quick Step), drugie miejsce na drugim etapie:

Wiedzieliśmy, że jeśli pociąg Fernando dobrze zafunkcjonuje, to trudno będzie go pokonać. On był po prostu najmocniejszy i trudno cokolwiek dodać. Musiałem zmienić linię mojego sprintu z powodu wiatru i jest jak jest. Wyciągnęliśmy wnioski z dzisiejszego dnia i na kolejnych etapach będziemy lepiej przygotowani.

Jakub Mareczko (CCC Team), dziesiąte miejsce na etapie:

Po dzisiejszym etapie zdecydowanie spodziewałem się więcej, ale przy tak doborowym towarzystwie miejsce w pierwszej dziesiątce jest dobre. Byłem trochę za daleko, gdy rozpoczął się finisz, ale zdołałem przeskakiwać z koła na koło i przekroczyć linię mety jako dziesiąty.

Z powodu bocznego wiatru w peletonie było wiele nerwowości i mimo że nie znaleźliśmy się w pierwszej grupie, to zachowaliśmy spokój, ponieważ byliśmy pewni, że wszystko się połączy. Później jak zawsze trzymaliśmy się razem i dobrze było mieć przy sobie wsparcie. Wciąż mamy do wykonania pewną pracę, ale jesteśmy zmotywowani, a przed nam więcej szans.