fot. Tour du Rwanda

Zwycięstwem Merhawiego Kudusa (Astana) zakończył się drugi etap Tour du Rwanda. Drugie miejsce na etapie zajął Przemysław Kasperkiewicz (Delko Marseille).

Drugi etap afrykańskiego wyścigu ponownie prowadził przez stosunkowo pagórkowaty teren. W sumie kolarze mieli do pokonania 120 kilometrów z Kigali do Huye, gdzie do mety prowadził krótki podjazd.

Tym razem ucieczkę dnia stworzyli Pierrig Quemeneur (Direct Energie), Timothy Rugg, Dario Antonio (BAI – Sicasal) oraz Pablo Torres (Interpro). Przewaga harcowników momentami dochodziła nawet do 5 minut, lecz w peletonie sytuację kontrolowały ekipy Astana oraz Delko Marseille.

Jak można było się spodziewać, ucieczka została ostatecznie doścignięta jeszcze przed finałowym wzniesieniem, co zapowiadało bardzo ładną walkę. Niestety zanim jeszcze peleton dojechał do końcówki, doszło jeszcze do nieprzyjemnej kraksy, w której ucierpiał m.in. Salim Kipkemboi (Kenia).

Co do samej wspinaczki w Huye, zdecydowanie najlepszy okazał się na niej Merhawi Kudus (Astana), który “na solo” przekroczył linię mety oraz został liderem wyścigu. Ze stratą dwóch sekund na kreskę wpadł peleton, przyprowadzony przez Przemysława Kasperkiewicza. Trzeci był Biniyam Ghirmay (Erytrea).

Wyniki – tutaj.