fot. Deceuninck-Quick Step / Sigfrid Eggers

Sponsor sprzętowy grupy Patricka Lefevere’a oczekuje zapewnień od belgijskiej ekipy, że ta “poniesie pełną odpowiedzialność za swoje działania” w związku z incydentem Iljo Keisse podczas argentyńskiego wyścigu Vuelta a San Juan.

Współpraca marki Specialized z grupą Deceuninck-Quick Step trwa już 7 lat, a zachowanie jakiego dopuścił się Keisse jest sprzeczne z wartościami reprezentowanymi przez Specialized. Wcześniej zachowanie zawodnika potępił główny sponsor ekipy, czyli firma Deceuninck.

Jak tylko dowiedzieliśmy się o wydarzeniach sprzed kilku dni podjęliśmy współpracę z grupą, aby zapewnić, że to ekipa poniesie pełną odpowiedzialność za swoje działania.

Specialized nie pochwala takich zachowań i chcemy wyrazić jasno, że takie zachowanie jest sprzeczne z naszymi zasadami. Jako sponsor wierzymy, że wartości wyznawane przez współpracujące z nami drużyny są odzwierciedleniem naszych wartości i w obliczu ostatnich wydarzeń chcemy podkreślić, że każdy zasługuje na bycie traktowanym równo, z godnością i należytym szacunkiem.

Cieszymy się, że ekipa rozumie zaistniałą sytuację i wyciągnie z niej należytą nauczkę. Liczymy, że zostaną także podjęte kroki by uniknąć takich wydarzeń w przyszłości

-ogłasza w oświadczeniu producent.

Publiczne przeprosiny wygłosił także sam Keisse, który określił to jako “głupi moment“. Belgijska grupa także wystosowała oficjalne stanowisko w którym przeprasza “przede wszystkim poszkodowaną w tym incydencie kobietę oraz wszystkie inne kobiety, fanów oraz sponsorów“. Dodatkowo grupa Lefevere’a zobowiązała się, że cała historia jest dla nich nauczką i zawodników oraz sztab czekają dodatkowe zajęcia podczas wspólnych treningów.