fot. Instagram Roberta Kubicy

Nie od dziś wiadomo, że Robert Kubica bardzo dużo czasu spędza na rowerze. Nie inaczej jest też teraz. Zawodnik Williams F1 Racing ostatni tydzień spędził na Teneryfie, gdzie… organizując sobie “training camp”, zawstydził niejednego amatora.

Pół żartem – pół serio można powiedzieć, że treningi z Michałem Kwiatkowskim i Allesandro Petacchim przyniosły efekty. Robert Kubica, przez ostatni tydzień miał zorganizować sobie jedne z ostatnich wakacji tej zimy. Polski kierowca F1 trafił na Teneryfę, gdzie z uśmiechem na twarzy wykręcał kapitalne kilometry na rowerze.

Zakochany w kolarstwie kierowca wyścigowy postanowił ostatecznie podzielić się swoimi rezultatami za pośrednictwem Instagrama. Tam możemy przeczytać, że w ciągu siedmiu dni udało mu się spędzić na szosie 26,5 godziny, wykręcając 620 kilometrów oraz pokonując 13830 metrów w pionie. Robi wrażenie, prawda?

Jak możemy się spodziewać, może to być dopiero początek wielkich przygotowań kondycyjnych zawodnika. Jednocześnie możemy być pewni, że fizycznie Kubica będzie znakomicie przygotowany do sezonu wyścigowego.