Od lat Iljo Keisse jest uznawany za jednego z najbardziej oddanych zawodników watahy Patricka Lefevere’a. Niestety jego powrót z Vuelta a San Juan nie będzie najszczęśliwszy. Belg stał się bowiem ofiarą… swojego własnego “żartu”.

Cała “afera” dotyczy zachowania belgijskiego kolarza podczas pozowania do zdjęcia z jedną z argentyńskich kelnerek. Keisse, stojąc za kobietą, okazał jej skrajny brak szacunku, za co został zgłoszony na policję.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez cyclingnews.com, kelnerka jednej z kawiarni bardzo mocno odczuła zachowanie kolarza.

Mówię nieco po angielsku, więc przyjęłam ich zamówienie. Nie wiedziałam, że przez moje miasto odbywa się wyścig. Panowie mi to powiedzieli, opowiadając o przygotowaniach do startu. Zapytałam o zdjęcie, a zawodnicy z chęcią się zgodzili, wręcz mnie namawiali. Jestem wściekła. Okazano mi całkowity brak szacunku. Byłam w pracy, poprosiłam o zdjęcie i zostałam poniżona. Rozmawiałam już z prawnikami na temat tego, co mogę zrobić. Mój partner tylko mnie w tym wspiera

– powiedziała kelnerka.

Wiele wskazuje na to, że Keisse może odpowiedzieć za swoje zachowanie. Póki co nie wiadomo jednak jaka kara może mu zostać wymierzona. Niewykluczone, że Belg stanie nawet przed argentyńskim sądem.