Fot. Team Sky

Triumfator tegorocznej edycji Tour de France, Geraint Thomas jest zdania, że wycofanie się koncernu Sky z kolarstwa będzie zarówno dla niego, jak i jego kolegów z ekipy „dodatkową motywacją”. Jest również przekonany, że mimo odejścia głównego sponsora, ciągłość drużyny Dave’a Brailsforda zostanie zachowana.

Przypomnijmy: Sky w zawodowym peletonie funkcjonuje od 2010 roku. W ciągu niespełna dekady kolarze tej grupy zaliczyli sześć triumfów w Wielkiej Pętli oraz po jednym w Giro d’Italia i Vuelta a Espana, a łącznie zgromadzili na swoim koncie ponad 320 zwycięstw. Ekipa swoje sukcesy zawdzięcza bardzo dużemu budżetowi (mówi się nawet o 40 milionach euro), ale i innowacyjnemu podejściu do kolarstwa. Dla wielu informacja o wycofaniu się Sky z finansowania jej była niemal równoznaczna z upadkiem, lecz „G”, który niedawno podpisał z teamem nowy kontrakt, zachowuje spokój.

W pierwszej chwili byłem w szoku, ale szybko zdałem sobie sprawę, że dziewięć lat współpracy to w kolarstwie cała wieczność. Jestem jednak przekonany, że Dave Brailsford utrzyma zespół na takim samym poziomie, jak dotychczas. Mamy przecież przykłady drużyn, które pozostają w niezmienionym kształcie mimo faktu, iż zmieniali się ich sponsorzy

– mówił Thomas, mając na myśli chociażby wspierany aktualnie przez Movistar zespół Eusebio Unzue. Walijczyk podkreślił także, że świadomość wyjątkowości sezonu 2019 sprawia, iż rośnie motywacja do działania.

32-latek jest związany z drużyną od początku jej istnienia. Mimo wielu ofert od innych zespołów, związał się ze Sky umową ważną do końca sezonu 2021.