Fot. Team Wiggins

Jak wiadomo, od sezonu 2015, rekordzistą świata w jeździe godzinnej jest Bradley Wiggins. Teraz wynik Brytyjczyka spróbuje pobić Victor Campenaerts, którego były kolarz będzie szczerze dopingował.

Wiggins postanowił pobić rekord godzinny pod koniec swojej kariery, kiedy na chwilę ponownie zyskał on spory prestiż. Brytyjczyk na torze w Londynie wykręcił 54,526 km, co jest wynikiem nie lada trudnym do pobicia. Teraz, po trzech latach, dokonać tego spróbuje jeden z najlepszych czasowców na świecie, Victor Campenaerts. Co ciekawe, dotychczasowy rekordzista będzie szczerze dopingował Belga.

Oczyma wyobraźni widzę, jak Victor wykręca 55 kilometrów. Wierzę w jego możliwości. Liczę, że wiosną uda się mu pobić mu rekord. Jest on bardzo dobrym zawodnikiem i miłym gościem. Poza tym myślę, że zmiana rekordzisty byłaby dobrym ruchem dla kolarstwa, które znów o nim zapomniało. Dodatkowo na liście liderów pojawiłoby się nazwisko z innego pokolenia

– powiedział Wiggins na konferencji prasowej.

Na ten moment nie wiadomo kiedy dokładnie Belg postara się powalczyć o pobicie rekordu. Wiadomo jedynie, że pod uwagę brany jest przyszły sezon, lecz jednocześnie termin musi pasować także zespołowi Lotto Soudal.