fot. Paris - Tours

Po piętnastu latach spędzonych w peletonie, Jeremy Roy postanowił zakończyć karierę. Francuz przyznał, że dla niego był to odpowiedni moment.

Roy to jeden z najbardziej popularnych zawodników, którzy w ostatnich latach ścigali się w ekipie Groupama – FDJ. Co ciekawe, 35-letni kolarz spędził w teamie Marca Madiot całą swoją karierę, która była bogata w wiele pięknych chwil.

Doświadczony Francuz z pewnością zostanie zapamiętany nie tylko jako solidny pomocnik i czasowiec, ale przede wszystkim jako wybitny uciekinier. Roy był jednym z “dzielnych Francuzów”, który miał niezwykłą umiejętność zabierania się w akcje, które mogą zakończyć się powodzeniem.

Decyzję o zakończeniu kariery podjąłem już rok temu, by dać sobie czas na przemyślenie swojej przyszłości. Skupiłem się jednak na tym, by w ostatnim sezonie dać z siebie 200% i nie zdążyłem wymyślić nic sensownego. Nie chcę ponownie być pod presją. Spędziłem tak ostatnie 15 lat. Na pewno będę chciał poświęcić więcej czasu rodzinie, lecz chcę też znaleźć zajęcie, które ponownie stanie się dla mnie pasją. Na pewno będę tęsknił za kolarstwem i życiem zawodowca, podobnie jak za kolegami z peletonu. Taki moment musiał jednak nadejść

– powiedział Roy.

Według nieoficjalnych informacji, Francuz miał zostać dyrektorem sportowym swojej dotychczasowej ekipy. Po chwili namysłu postanowił jednak odrzucić ofertę.