Fot. Movistar Team

Choć w 2013 udało mu się wygrać Tour de l’Avenir, dalsza kariera nie potoczyła się tak, jak powinna. Ruben Fernandez, bo o nim mowa, wciąż wierzy w powrót na swój najwyższy poziom.

Fernandez przez lata uznawany był za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników w Hiszpanii. Do tej pory, jego najlepszym sezonem był jednak ten sprzed dwóch lat, kiedy m.in. ukończył Tour de Pologne na szóstym miejscu. Niestety, późniejsze kontuzje i upadki nie pozwoliły mu kontynuować dobrej passy. Teraz 27-letni zawodnik liczy, że jeszcze wróci na dobre tory.

Siódme miejsce w Tour of Guangxi było dla mnie dobrym sygnałem. Wierzę, że powrót na mój najlepszy poziom jest możliwy. W końcu miejsce w pierwszej dziesiątce wyścigu World Tour to już całkiem niezły wynik. Dodatkowo w końcu po dwóch latach ukończyłem wielki tour, co pozwala wierzyć w lepsze jutro. Wszystkie problemy udało mi się rozwiązać i mam nadzieję, że to początek czegoś nowego

– powiedział Fernandez.

Przez ostatnie dwa lata, głównym problemem Hiszpana były kontuzje stopy. Przez wiele miesięcy nikt nie był w stanie przyznać co powodowało nieprzyjemne bóle. Ostatecznie jednak wszystko udało się zdiagnozować i wyleczyć. Dzięki temu, być może już w sezonie 2019m dane mu będzie ponownie stać się ważną postacią swojej ekipy.