Polski Związek Kolarski

W poniedziałek w godzinach porannych, na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie zatrzymany został były trener kobiecej kadry MTB oraz były dyrektor sportowy PZKol, Andrzej P..

Zatrzymanie ma związek ze śledztwem prowadzonym przez prokuraturę dotyczącym nieprawidłowości w Polskim Związku Kolarskim. Teraz jednemu z najpopularniejszych działaczy w polskim kolarstwie przedstawione zostaną zarzuty obejmujące przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Tym samym cała “afera obyczajowa” zaczyna się oficjalnie wyjaśniać.

Mężczyzna zostanie przewieziony do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, gdzie zostaną wykonane z jego udziałem czynności procesowe polegające na ogłoszeniu postanowienia o przedstawieniu zarzutów, obejmujące swym zakresem przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.

Po wykonaniu czynności procesowych z udziałem podejrzanego, Prokuratura podejmie decyzję w przedmiocie zastosowania wobec jego osoby środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym lub skieruje do Sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie.

Zatrzymanie mężczyzny nastąpiło w ramach śledztwa prowadzonego w Wydziale I do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Regionalnej w Warszawie o sygn. akt RP I Ds. 64.2017 z Wydziałem do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Stołecznej Policji, które wszczęto w sprawie nadużycia udzielonych uprawnień lub niedopełnienia ciążących obowiązków w latach 2010 – 2017 w Pruszkowie, przez osoby obowiązane na podstawie przepisu ustawy do zajmowania się sprawami majątkowymi Polskiego Związku Kolarskiego oraz wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu Polskiego Związku Kolarskiego, tj. o czyn z art.296§1 i §3 Kodeksu karnego.

Postanowienie o wszczęciu postępowania przygotowawczego w przedmiotowej sprawie nastąpiło w związku z pisemnym zawiadomieniem złożonym przez Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, które wskazywało na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa nadużycia zaufania w obrocie gospodarczym, skutkujące wyrządzeniem szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu Polskiego Związku Kolarskiego oraz zawierało informacje o możliwości zaistnienia czynów zabronionych o charakterze korupcyjnym a także przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.

Czyn zabroniony spenalizowany w art.296§1 i §3 Kodeksu karnego zagrożony jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10, przy czym obok kary pozbawienia wolności za przestępstwo to Sąd może wymierzyć także grzywnę, jeżeli sprawca dopuścił się czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub gdy korzyść majątkową osiągnął oraz orzec przepadek korzyści majątkowej uzyskanej choćby pośrednio z popełnienia przestępstwa a także obowiązek naprawienia szkody

– przekazała portalowi naszosie.pl prokurator Agnieszka Zabłocka – Konopka, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

O nieprawidłowościach w PZKol prokuraturę poinformowało Ministerstwo Sportu i Turystyki. Później, od walnego zgromadzenia delegatów PZKol, mającym miejsce 22 grudnia ubiegłego roku, afera nieco się wyciszyła. Wszystko jednak wskazuje na to, że w ciągu najbliższych kilku tygodni wszystko powinno się wyjaśnić.