fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Prezentacja Tour de France 2019 przyniosła nie tylko oficjalne informacje odnośnie trasy wyścigu. Zgodnie ze słowami Christiana Prudhomme, możliwe, iż zawodnicy nie będą mogli używać pomiarów mocy.

O wszystkim dyrekcja wyścigu poinformowała podczas gali w Sali Kongresowej. Zgodnie ze słowami Christiana Prudhomme, organizatorzy wciąż rozmawiają z UCI o możliwości zakazania używania mierników mocy podczas przyszłorocznego Tour de France.

Celem takiego działania miałoby być zmuszenie zawodników do wzmożonego używania swojego instynktu. W ten sposób wielu z nich miałoby nie mieć możliwości “minimalizacji strat” poprzez jazdę z określoną szybkością.

Jednocześnie jednak, jak łatwo odczytać, ma to być swoisty atak na ekipę Team Sky. Jak bowiem wiadomo, zawodnicy brytyjskiego zespołu “zamrażają” rywalizację poprzez wypełnianie planów ustalonych przez dyrektorów sportowych. Przy braku możliwości korzystania z mierników mocy, nie byliby oni w stanie idealnie kontrolować tempa oraz własnych sił.

Zaraz po opublikowaniu informacji o planach organizatorów, społeczność kolarska mocno się podzieliła. Część fanów uważa, iż to krok w dobrą stronę, gdyż brak pomiarów mocy zmusiłby zawodników do jazdy “na czuja”, co mogłoby spowodować większą liczbę niespodziewanych zmian w czołówce. Przeciwnicy pomysłu mówią za to, że ten pomysł odbiera zawodnikom możliwość wykorzystania pełni swoich możliwości, nad którymi będą pracować przez cały okres przygotowawczy.