Fot. Quick-Step Cycling/ © Tim De Waele

Okazuje się, że cichym kandydatem do zwycięstwa w następnych wyborach na przewodniczącego Stowarzyszenia Profesjonalnych Kolarzy (CPA) został Philippe Gilbert (Quick-Step Floors). Tegoroczna elekcja Gianniego Bugno odbyła się w atmosferze kontrowersji. 

Podczas mistrzostw świata w Innsbrucku Gianni Bugno został wybrany jako przewodniczący CPA po raz trzeci z rzędu. Włoch miał jednego konkurenta – byłego brytyjskiego kolarza Davida Millara. Jednak w starciu z reprezentantem Włoch, Brytyjczyk nie miał szans na zwycięstwo, co spotkało się z publiczną krytyką między innymi Chrisa Froome`a i Gerainta Thomasa.

Po wyborach okazało się, że niektórzy widzieliby w przyszłości na tym stanowisku Philippe`a Gilberta, któremu już niejednokrotnie zdarzyło się bronić interesów kolegów. Ostatnio miało to miejsce podczas trwającego wyścigu Tour of Guangxi.

Tak, też słyszałem o tym, że niektórzy widzieliby mnie na tym stanowisku. To już prawie dziesięć lat, jak stanowię swoisty łącznik między kolarzami a CPA. Byłem również w komisji UCI ds. sportowców i robiłem tam wiele. Szkoda, że niektórzy kolarze dopiero teraz zdali sobie sprawę, że mają głos. Gdybyśmy się zjednoczyli, bylibyśmy silną grupą w kolarstwie. Tylko razem możemy coś zmienić

– powiedział Philippe Gilbert portalowi Cyclingnews.

Gianni Bugno zapowiedział, że w 2021 roku nie będzie ponownie kandydował na przewodniczącego CPA. Tymczasem Gilbert podziękował Millarowi za podejście do wyborów, pomimo że z góry był skazany na porażkę. Zdaniem Belga może to otworzyć oczy zarówno działaczom, jak i zawodnikom.