fot. Deceuninck-Quick Step

Forma Remco Evenepoela (Red Bull – BORA – hansgrohe) na górskich odcinkach wzbudza ostatnio rozmaite odczucia u kolarskich obserwatorów. Niektórzy uważają, że Belg nie jest w stanie nawiązać równorzędnej walki z najlepszymi zawodnikami w górach, a inni twierdzą, że poczynania Remco na trasie UAE Tour nie są żadnym wyznacznikiem jego ogólnych umiejętności. Głos w tej sprawie zabrał Philippe Gilbert.

Philippe Gilbert to były zawodowy kolarz, który swoją karierę zakończył w 2022 roku. Nie trzeba go nikomu przedstawiać, gdyż Belg ma na swoim koncie m.in. dwa triumfy w Il Lombardii (2009, 2010), mistrzostwo świata w wyścigu ze startu wspólnego (2012), cztery zwycięstwa w Amstel Gold Race (2010, 2011, 2014, 2017) czy też po jednym triumfie w Liège – Bastogne – Liège (2011), Ronde van Vlaanderen (2017), Paryż – Roubaix (2019) i La Flèche Wallonne (2011).

Gilbert w trakcie swojej kariery reprezentował m.in. takie zespoły, jak: BMC Racing Team, Quick – Step Floors czy też Lotto Soudal. Ścigał się też z Remco Evenepoelem, więc trochę go zna i jego zdaniem nie ma żadnych powodów do obaw. Remco jeszcze pokaże na co go stać. Philippe opowiedział o tym w rozmowie z Het Nieuwsblad.

W poprzednich tygodniach dużo się ścigał, a do tego bardzo mocno pojechał wtorkową czasówkę. To jego pierwszy wyścig w dużym upale, wtedy takie rzeczy mogą się wydarzyć. Kiedyś widziałem to w sobie. W moim pierwszym wyścigu w upale zawsze miałem problemy. Nie jest tak, że stracił dwadzieścia minut. Gdyby tak było, martwiłbym się bardziej. Załóżmy, że Evenepoel wygrałby na tej potężnej przełęczy z 5-minutową przewagą, po swoich poprzednich zwycięstwach w Walencji i na Majorce, wtedy zastanawiałbym się, czy nie jest zbyt wcześnie w świetnej formie. Remco wciąż trzyma się planu

– uważa Philippe Gilbert.

Następnym wyścigiem dla Remco Evenepoela będzie Volta Ciclista a Catalunya. To właśnie tam powinniśmy zobaczyć, na jakim poziomie prezentują się umiejętności belgijskiego zawodnika i na co tak właściwie stać go w sezonie 2026. Oczywiście ważnym celem jest dla niego tegoroczne Tour de France, a po drodze pokaże się kibicom w ardeńskich klasykach. Gilbert jest spokojny o najbliższe miesiące i uważa, że w Red Bull – BORA – hansgrohe nie ma obecnie nadmiernego niepokoju.

Myślę, że są zadowoleni, z tego, co Remco już pokazał. Wiem, jak to jest, gdy zmieniasz drużynę po sześciu latach w tym samym zespole. Byłem równie długo w Française des Jeux, kiedy przeszedłem do Lotto w 2009 roku. Uwierz mi, to powoduje stres i wysokie oczekiwania. Chcesz od razu się pokazać, a najlepiej wygrać. Nie można powiedzieć, że Evenepoel tego nie zrobił […] Sześć lat to długi czas. Relacja z Soudal Quick – Step dobiegła końca. W Red Bull – BORA – hansgrohe odnalazł świeże powietrze. W końcu

– kończy były zawodowy kolarz.

Z niecierpliwością będziemy czekać na kolejne wyścigi z udziałem Remco Evenepoela, aby zobaczyć, w jakim kierunku zmierza jego dyspozycja i czego można od niego oczekiwać podczas tegorocznego Tour de France.

Poprzedni artykułDemi Vollering z apelem do UCI: „Teraz naprawdę chcę Il Lombardię dla kobiet”
Następny artykułJarno Widar: „Mam charakter zwycięzcy”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze