fot. Paris-Tours / ASO / Gautier Demovueaux

Christian Prudhomme broni pomysłu wprowadzenia do trasy wyścigu Paris-Tours odcinków szutrowych, które skrytykowali między innymi kolarze. 

Trasa wyścigu z Paryża do Tours była zmieniana już kilkakrotnie – w tym w końcu lat 70. oraz na początku 80., ale po raz pierwszy pojawiły się na niej odcinki szutrowe, zbliżone do tych znanych z toskańskiego klasyku Strade Bianche.

Na ostatnich sześćdziesięciu kilometrach umieszczono dziewięć szutrowych sektorów. Wielu kolarzy przebiło tam opony, między innymi z powodu dość dużych kamieni leżących na drodze. Wśród pechowców znaleźli się Arnaud Démare oraz dwukrotny zwycięzca tego wyścigu Philippe Gilbert, którzy skrytykowali pomysł Christiana Prudhomme`a i firmy ASO, właściciela wyścigu.

Szczerze, to nie okazało się sukcesem. Te sektory nie pasują do kolarstwa szosowego, bardziej do przełajowego

– nie owijał w bawełnę Gilbert.

To już nie jest wyścig Paris-Tours. Jeśli nie chcecie widzieć w nim już więcej sprinterów, to wyeliminujcie ich jakimś lepszym sposobem

– dodawał Démare.

Tymczasem Christian Prudhomme bronił tego pomysłu, uzasadniając go jako sposób na uatrakcyjnienie wyścigu.

[Søren] Kragh Andersen i [Niki] Terpstra w zeszłym roku również byli na podium. To kolarze są głównymi aktorami, a jeśli my nie dodamy odrobiny szaleństwa do wyścigów, to kolarstwo zderzy się ze ścianą. Po wyścigu otrzymałem wiele wiadomości, które brzmiały zgoła inaczej niż te komunikowane przez kolarzy. Nawet ci, którzy na co dzień się ze mną nie kontaktują, mówili, że obraliśmy dobry kierunek

– powiedział Christian Prudhomme.

Przypomnijmy, że po samotnym ataku zwyciężył kolarz Team Sunweb Søren Kragh Andersen, natomiast drugi po dwójkowym sprincie z Benoitem Cosnefroyem z AG2R był Niki Terpstra (Quick-Step Floors).

Warto również odnotować, że oprócz biorących udział w tegorocznej edycji wyścigu Paris-Tours Démare`a i Gilberta, zmodyfikowaną trasę skrytykowali również szef drużyny Quick-Step Floors Patrick Lefevere, który zagroził nawet, że jego kolarze nie wezmą w nim już udziału, oraz Thomas De Gendt (Lotto-Soudal). Obaj wyrazili swoje myśli na Twitterze.