Siedemnasty etap Vuelta a Espana na pewno nie był najszczęśliwszym dla Fabio Aru. Włoch w upadku nie odniósł jednak żadnych obrażeń.

Do feralnego upadku lidera ekipy UAE Team Emirates doszło na ostatnim zjeździe dnia. Wówczas Włoch przy pełnej prędkości upadł na asfalt, badzo mocno rwąc swój strój. Co ciekawe, zaraz po podniesieniu się, Aru bardzo ostro wypowiadał się o stanie swojego roweru.

Przepraszam bardzo za moją reakcję, lecz w moich żyłach buzowało zdecydowanie za dużo adrenaliny. Upadanie na asfalt przy prędkości 70 km/h nigdy nie jest niczym przyjemnym. Najważniejsze, że nic mi nie jest. Najbardziej ucierpiały moje plecy i pośladki, lecz nie powinno mi to wielce przeszkadzać

– napisał Aru na swoim twitterze.

Już dziś dla Włocha i innych kolarzy startujących w hiszpańskiej Vuelcie dzień wytchnienia – płaski etap w północno-wschodniej części kraju.