Fot. Dimension Data

Belgijskie media informują, że Mark Cavendish po raz kolejny odczuwa skutki zakażenia wirusem Epsteina-Barr. To właśnie on wywołał mononukleozę, która dała o sobie znać już w poprzednim sezonie. Może to oznaczać dla sprintera kolejną dłuższą przerwę.

Po raz pierwszy mononukleozę zdiagnozowano u Cavendisha w kwietniu ubiegłego roku. Wtedy Brytyjczyk musiał pauzować przez niemal trzy miesiące. Wiele wskazuje na to, że wirus Epsteina-Barr znów dał o sobie znać, co w praktyce oznacza dla kolarza koniec sezonu. Biorąc pod uwagę fakt, że nie posiada on kontraktu na sezon 2019, jest to dla niego gigantyczny problem.

Póki co bowiem nie odniósł on w tym sezonie niemal żadnych znaczących sukcesów. Wygrał tylko raz – w lutym, podczas Dubai Tour (2.HC). Media spekulują jednak, że mimo to zainteresowane zatrudnieniem go mają być zespoły Bahrain-Merida i Mitchelton-Scott.

33-letni Cavendish ma na koncie 146 zwycięstw w zawodowej karierze. 30 razy wygrywał etapy Tour de France, 15 – Giro d’Italia, zaś 3 – Vuelta a Espana. W 2011 roku został mistrzem świata, dwa lata wcześniej wygrał monument Mediolan – San Remo.