Michał Kapusta / naszosie.pl

Gianni Moscon jest jednym z zawodników, którzy mają niezwykłe umiejętności ściągania na siebie kłopotów. Teraz Włoch będzie zmuszony pauzować ze względu na dochodzenie w sprawie uderzenia Elii Gesberta.

Do feralnej sytuacji doszło podczas piętnastego etapu Tour de France, kończącego się w Carcassone. Wówczas zmęczony już Moscon z niewyjaśnionych przyczyn uderzył kolarza Fortuneo – Samsic. Sprawa szybko została rozpatrzona przez sędziów, którzy wyrzucili Moscona z wyścigu.

Jak wiadomo, nie był to pierwszy wybryk młodego Włocha. Kolarz Team Sky miał już na swoim koncie rasistowskie zachowanie wobec Kevina Rezy czy celowe spowodowanie kraksy Sebastiena Reichenbacha, w wyniku której Szwajcar doznał kontuzji. Tym samym trzeci już wybryk Moscona jest nieco inaczej rozpatrywany zarówno przez komisję dyscyplinarną UCI, jak i sam zespół Sky.

Wedlug informacji prasowych, Moscon na pewno nie znajdzie się w składzie “niebiańskich” na żaden wyścig, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona. Tym samym potencjalna kara, jaką otrzyma specjalista od wyścigów jednodniowych została wydłużona o okres trwania samego dochodzenia.