Fot. Cofidis

Po odniesieniu zwycięstwa na trzecim etapie Czterech Dni Dunkierki, Nacer Bouhanni (Cofidis) zabrał głos w sprawie konfliktu z kierownictwem drużyny. 

Ostatnią odsłoną konfliktu między francuskim sprinterem a kierownictwem drużyny Cofidis jest kłótnia z dyrektorem sportowym Roberto Damianim, o której pisaliśmy kilka dni temu. Wcześniej dyrektorzy sportowi zarzucali swojemu podopiecznemu lenistwo, a w konsekwencji spadek formy oraz psucie atmosfery w ekipie.

Podczas wyścigów nigdy nie potrzebuję, aby ktoś nakładał na mnie dodatkową presję. Nie jestem zainteresowany szerzeniem propagandy – pozwalam ludziom mówić o mnie to, co chcą, pozostawiając takie komentarze bez odpowiedzi. Chowam to gdzieś z tyłu głowy i ripostuję za pomocą nóg. Wiem, jak wygląda ta gra i nie spodziewam się od nikogo prezentów. Zaakceptowałem to i nie narzekałem, ale był to dla mnie najtrudniejszy okres, jakiego doświadczyłem od czasu, gdy zostałem zawodowcem. Nie życzę czegoś takiego nikomu

– powiedział Nacer Bouhanni portalowi Cyclingnews.com.

Po etapowym zwycięstwie w Czterech Dniach Dunkierki Nacer Bouhanni zamieścił również tweet z podziękowaniami dla tych, którzy go wspierali.

Chciałbym podziękować mojej rodzinie i przyjaciołom, którzy wspierali mnie przez ostatnie tygodnie, a także moim kolegom z drużyny, którzy ustawili mnie na odpowiedniej pozycji, bym mógł wygrać. Dziękuję również ludziom – tym z daleka i tym z bliska, którzy nie przestali mi kibicować. Z całego serca wam wszystkim dziękuję

– napisał Bouhanni.

Francuz stara się o zdobycie miejsca w składzie Cofidisu na Tour de France. Zwycięstwo we Francji otworzyło mu do tego drogę, ale jego wciąż słabą kandydaturę muszą wzmocnić kolejne sukcesy.

Najważniejsze jest to, że Nacer zaczął ponownie wygrywać. Zgadzam się z tym, że miał ciężki czas od początku sezonu, ponieważ nie wygrywał. Dzięki temu zwycięstwu odzyskał pewność siebie i mam nadzieję, że wyzwoli go to pod różnymi względami

– powiedział również na łamach “L`Equipe” Alain Deloeuil, dyrektor sportowy Cofidisu.