fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Mark Cavendish, który w trakcie tegorocznej edycji Mediolan – San Remo zaliczył groźny upadek, w wyniku którego złamał żebro, powróci do ścigania na początku maja. „Manxman” stanie na starcie Tour of Yorkshire.

Cavendish z powodu kraks w tym sezonie zmuszony był już wycofać się z lutowego Abu Dhabi Tour (upadek na 1. etapie), Tirreno-Adriatico (podczas jazdy drużynowej na czas) i Mediolan – San Remo (w końcówce wjechał w znak zamontowany na wysepce). Jak dotąd ma w dorobku zaledwie 14 dni wyścigowych. Według pierwotnych planów, do rywalizacji miał wrócić podczas Tour of California, które rozpoczyna się 13 maja. Urazy udało się jednak wyeliminować szybciej, niż zakładano i sprinter z wyspy Man pojawi się na starcie Tour de Yorkshire (3-6 maja).

Bardzo się cieszę, że moja rekonwalescencja przebiegła tak sprawnie. Wcześniejszy powrót bardzo cieszy, tym bardziej, że będzie mieć miejsce w moim „domowym” wyścigu

– mówił zawodnik.

Wielkim celem Cavendisha jest udział w tegorocznej edycji Tour de France i dopisanie do listy kolejnych etapowych zwycięstw. Jak dotąd ma ich w dorobku 30, a w sezonie 2017 nie zdołał tego wyniku poprawić z powodu kraksy po starciu z Peterem Saganem na 4. etapie, która zmusiła go do wycofania się. Mimo to, 32-latek wciąż ma realne szanse na poprawienie rekordu, należącego do Eddy’ego Mercxa. „Kanibal” ma w dorobku 34 etapowe skalpy.