Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Już za niespełna tydzień, wiele gwiazd światowego peletonu stanie na starcie Tour of the Alps. Wśród nich znajdzie się Chris Froome, którego forma jest dla wielu ogromną niewiadomą.

Od wielu lat, Tour of the Alps jest dla wielu kolarzy ostatnim sprawdzianem przed pierwszym wielkim tourem w sezonie – Giro d’Italia. Nie inaczej będzie też tym razem. Właśnie na włoskim wyścigu 2.HC swoje możliwości chce sprawdzić Chris Froome.

Sezon 2018, także ze względów “pozasportowych”, jest dla Brytyjczyka bardzo trudny. Świadczą o tym także wyniki, które w porównaniu z poprzednimi latami wyraźnie się pogorszyły. O prawdziwej mocy Froome’a dowiemy się jednak w przyszłym tygodniu.

To właśnie podczas ciężkiego, górskiego wyścigu we Włoszech i Austrii, zwycięzca Tour de France na dobre sprawdzi nogi przeciwko bardzo mocnym przeciwnikom. Na Tour of the Alps wybierają się bowiem także Fabio Aru (UAE Team Emirates), Thibaut Pinot (Groupama-FDJ), Miguel Angel Lopez (Astana), Louis Meintjes (Dimension Data) czy George Bennett (LottoNL-Jumbo).

Do największego testu formy Brytyjczyka dojdzie już na drugim etapie wyścigu. To właśnie wtedy kolarze będą musieli wdrapać się na legendarne Alpe di Pampeago.