fot. Movistar

Im starszy, tym lepszy. Alejandro Valverde, mimo swojego wieku, wciąż jest zawodnikiem, który z dużą łatwością pokonuje młodszych rywali. Styl, w jakim “El Bala” wygrał etap do La Molina świadczy jedynie o jego ogromnej klasie.

Królewski etap Volta a Catalunya był kolejnym popisem lidera ekipy Movistar. Dzięki etapowemu triumfowi, Hiszpan odzyskał prowadzenie w całym wyścigu i ma bardzo duże szanse na dowiezienie koszulki lidera do mety. Jak sam jednak wspomina, dziś najważniejsza była taktyka.

To był bardzo ciężki dzień, szczególnie ze względu na niską temperaturę. Ostatnie kilometry podjazdu pod La Creutę i późniejszy zjazd były swoistymi momentami kryzysu. Wczesny atak ekipy Mitchelton był bardzo dobrym pomysłem, lecz nie podeszliśmy do niego nerwowo. Wiedzieliśmy bowiem, że tak długi atak na dzisiejszym etapie praktycznie na pewno nie zakończy się pozytywnie. Dodatkowo cały zespół świetnie się spisywał, dzięki czemu mieliśmy kontrolę nad wyścigiem. Na zjeździe z La Creuty próbowałem pojechać za Mohoriciem, lecz nie chciałem podejmować takiego ryzyka jak on. Wówczas stwierdziłem, że to najlepszy moment do posilenia się. Jednocześnie chciałem odpocząć lepiej niż moi rywale, co później zaprocentowało

– powiedział Valverde.

Kolejne 3 dni będą kolejnym testem dla ekipy Movistar. Jest więcej niż pewne, iż rywale będą atakować hiszpański zespół, lecz podopieczni Eusebio Unzue z pewnością będą na to przygotowani.