Michał Kapusta / naszosie.pl

Thibaut Pinot (Groupama-FDJ) ściga się właśnie w dopiero drugim wyścigu w sezonie i nie ma sukcesów, ale mimo to nie martwi się i spokojnie buduje formę na wielkie toury. 

Thibaut Pinot zamierza w tym sezonie wystartować w Giro d`Italia oraz w Tour de France. We Włoszech chce zająć miejsce na podium klasyfikacji generalnej i wygrać etap, zaś o tym czy we Francji będzie walczył w ogólnym zestawieniu, czy może o etapy, zdecyduje po Giro.

Wyścig Volta Ciclista a Catalunya, przed którego pierwszym etapem Pinot rozmawiał z dziennikarzem portalu Cyclingnews, jest dopiero jego drugim startem w tym roku. Francuz nie ma zatem pojęcia, w jakiej znajduje się formie.

Nie mam jeszcze żadnych punktów odniesienia. W przeciwieństwie do poprzedniego roku, kiedy to moim celem był wyścig Tirreno-Adriatico, jestem dopiero na drodze do uzyskania najwyższej formy

– powiedział Pinot.

Kolarz Groupama-FDJ zajął w lutym piąte miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu Tour du Haut Var. Jak sam mówi, pierwszy prawdziwy sprawdzian nadejdzie jednak dopiero na trzecim etapie wyścigu w Katalonii, kiedy to kolarze zmierzą się z podjazdem pod Valter 2000, gdzie w 2013 roku finiszował na piątym miejscu.

Pamiętam, że w 2013 było zimno, wiał wiatr i to jeszcze w dodatku czołowy. W pionie jest to cztery tysiące metrów wspinaczki, zatem to będzie to trudny etap, a dla mnie pierwszy poważny test

– dodał Thibaut Pinot.

Po wyścigu Volta Ciclista a Catalunya Pinot trochę odpocznie, następnie uda się na obóz wysokościowy na Sycylię, a tuż przed Giro d`Italia wystartuje w Tour of the Alps.

Dyspozycję z pewnością pomoże 27-latkowi podnieść praca w Katalonii na rzecz młodego i zdolnego Davida Gaudu, który ma być tam chronionym kolarzem spośród podopiecznych Marca Madiota.