Tour de l'Avenir

20-letni Kolumbijczyk Egan Bernal, który przebywa obecnie na pierwszym zgrupowaniu z drużyną Sky, udzielił interesującego wywiadu dziennikarzowi włoskiego dziennika „La Gazzetto dello Sport” Ciro Scognamiglio. Opowiedział mu o trudach życia w Europie, swoim podejściu do „Niebiańskich”, a także zdradził, że chciał zostać dziennikarzem.

Egan Bernal był obserwowowany przez sztab szkoleniowy Team Sky od jakiegoś czasu, ale w złożeniu podpisu na kontrakcie definitywnie pomogło mu zwycięstwo w Tour de l`Avenir, prestiżowym wyścigu dla „orlików”, nazywanym “małym Tour de France”. W ten sposób, jako szósty Kolumbijczyk w historii, który wygrał ten wyścig, podąża śladami rodaków (Nairo Quintany, Estebana Chavesa i Miguela Angela Lopeza), którzy stali się kolarzami specjalizującymi się w wyścigach etapowych oraz w wielkich tourach.

Zwycięstwo w tegorocznym Tour de l`Avenir Bernal odniósł w koszulce reprezentacji Kolumbii, ale na co dzień nosił barwy włoskiej drużyny Androni – Sidermec – Bottecchia, której menedżer, Gianni Savio, jest odkrywcą jego talentu. Uwagę doświadczonego Włocha przykuły jego sukcesy w mistrzostwach świata juniorów w kolarstwie górskim.

Gdy miał 19 lat, jego VO2max [maksymalny minutowy pobór tlenu – przyp. M.W.] wynosił 88,8 ml/kg. To robi różnicę. [Chris] Froome w wieku 22 lat miał 84,6, a w 2016 roku miał 88,2

– powiedział Savio „La Gazzettcie”.

Kilka bardzo dobrych rezultatów Egana Bernala w wyścigach zaliczanych do Pucharu Włoch (ale nie tylko) zapewniło drużynie Androni – Sidermec – Bottecchia tzw. dziką kartę na Giro d`Italia 2018. Wyniki te świadczą nie tylko o wysokich umiejętnościach Kolumbijczyka, ale potwierdzającą również słuszność decyzji Gianni Savio, który dwa lata temu zaprosił do swojej ekipy nikomu nieznanego kolarza z odległej Kolumbii, niemającego niemal żadnego doświadczenia w kolarstwie szosowym.

Bernal nie unika porównań z Nairo Quintaną, do których podchodzi jednak z chłodną głową i z rozsądkiem, którego nie powstydziłby się trzydziestolatek.

Pisanie na Twitterze, że Bernal jest kolejnym Quintaną jest łatwe, ale dokonanie tego to już zupełnie inna sprawa. Mimo wszystko wierzę w swoje umiejętności i w to, że mogę zostać dobrym kolarzem

– powiedział Egan Bernal.

20-letni Kolumbijczyk (21 lat skończy 13 stycznia) dołączył do Team Sky wraz z kilkoma innymi kolarzami reprezntującymi generację młodych i zdolnych, Rosjaninem wychowanym we Francji Pavlem Sivakovem, mistrzem świata U-23 z 2016 roku Kristofferem Halvorsenem i brytyjskim sprinterem Chrisem Lawlessem.

Rozmawiałem o Team Sky z kolumbijskimi kolarzami, którzy się tam ścigają. Ludzie z tej drużyny to nie są istoty pozaziemskie, które robią wyjątkowe rzeczy. Obserwuję, jak pomogają stopniowo rozwijać się chociażby Gianni Mosconowi.

Mam potrzebę i jednocześnie nadzieję, że będę mógł stawać się lepszy niemal na każdym polu. Przyjechałem do Europy, gdzie żyję daleko od domu, a to nie jest łatwe. Ten dystans jest odczuwalny zarówno geograficznie, jak i pod względem kulturowym. Aby sobie z tym wszystkim poradzić, trzeba mieć dużo determinacji, ale myślę, że tej mi nie brakuje

– dodał.

Egan Bernal pochodzi z miasta Zipaquira, oddalonego pięćdziesiąt kilometrów od stolicy Kolumbii – Bogoty. Leży ono na wysokości ponad dwóch tysięcy sześciuset metrów, co z pewnością pomogło mu wyspecjalizować się w jeździe po górach. Bernal łączył uprawianie kolarstwa górskiego ze studiowaniem. W wywiadzie ujawnił, że chciał zostać dziennikarzem.

Ludzie myślą, że chciałem pisać o sporcie, ale ja planowałem zostać dziennikarzem politycznym. Wierzę, że dziennikarz odgrywa kluczową rolę w społeczeństwie. Jego zadaniem jest pokazywanie prawdy oraz dobrych i złych rzeczy. Dziennikarz ma szeroko otwierać ludziom oczy

– zakończył Bernal.