Michał Kapusta / naszosie.pl

Od przyszłego sezonu Hiszpan Mikel Landa będzie jeździł w barwach ekipy Movistar. Obecnie startuje w Tour of Guangxi, który jest jego ostatnim wyścigiem w koszulce Team Sky.

Landa w wywiadzie dla cyclingweekly.com otwarcie mówi, że przez dwa lata jeżdżąc w Team Sky u boku Chrisa Froome’a stał się lepszym i bardziej pewnym siebie kolarzem.

Czuję się silniejszy i mam większe zaufanie do siebie. Jestem lepszym zawodnikiem niż dwa lata temu

– powiedział Hiszpan.

W tym roku zawodnik Team Sky wygrał jeden z etapów Giro‘d Italia, a także został najlepszym góralem wyścigu. Podczas lipcowego Tour de France pomógł Froome’owi odnieść kolejne zwycięstwo w „Wielkiej Pętli”. Do brytyjskiej drużyny Landa dołączył w 2016 roku, a wcześniej był zawodnikiem Astany. Podczas Giro 2015 wygrał dwa etapy i zajął trzecie miejsce w „generalce”, a w drugiej części sezonu triumfował na jednym z odcinków Vuelta a Espana i pomógł Fabio Aru w odniesieniu zwycięstwa w klasyfikacji generalnej hiszpańskiego wyścigu. W 2018 roku kolarza urodzonego w Vitorii zobaczymy w Movistarze.

Team Sky jest jedną z najlepszych drużyn w peletonie, która specjalizuje się w wyścigach trzytygodniowych i ma jednego z najlepszych kolarzy na świecie, Chrisa Froome’a. To było dla mnie bardzo miłe doświadczenie, ale w tej chwili mam inne cele i ambicje, więc postanowiłem opuścić szeregi Sky

– dodał Landa.

Po odejściu na kolarską emeryturę Alberto Contadora, Landa został hiszpańską nadzieją na zwycięstwo w jednym z wielkich tourów.

To prawda, że ludzie szukają następcy Contadora. Alberto jest „superbohaterem” i był na innym, wyższym poziomie. Obecnie jestem zadowolony z tego gdzie się znajduję. Nadal nie wygrałem wyścigu trzytygodniowego, więc czeka mnie jeszcze dużo pracy

– powiedział Hiszpan.

Na zakończenie ocenił swój transfer do zespołu Movistar.

To hiszpański zespół i mam nadzieję, że będzie na mnie stawiał. Jestem pewien, że będę miał wszystko, co będzie mi potrzebne

– zakończył.