Foto: ©Szymon Gruchalski / Getty Images

Po ponad dwóch miesiącach przerwy do rywalizacji wraca Mikel Landa. Hiszpan znalazł się w składzie zespołu Soudal Quick-Step na rozpoczynający się 17. czerwca Tour de Suisse.

Tegoroczna edycja szwajcarskiego wyścigu będzie wyjątkowa, ponieważ została skrócona do zaledwie pięciu etapów. Organizatorzy przygotowali jednak zróżnicowaną trasę, która odwiedzi niemiecko-, włosko- i francuskojęzyczne regiony kraju. Pierwsze dwa etapy powinny przypaść do gustu kolarzom specjalizującym się w krótkich, dynamicznych podjazdach, trzeci stwarza największą szansę dla sprinterów, natomiast o losach klasyfikacji generalnej zadecydują kończące wyścig jazda indywidualna na czas oraz górska końcówka w Villars-sur-Ollon.

Swój skład na ten wyścig przedstawiła belgijska drużyna. Do jej składu wraca Mikel Landa, który nie ścigał się od kraksy podczas Itzulia Basque Country. Wypadek przekreślił jego plany startowe na kwiecień i maj, a Tour de Suisse będzie dla 36-letniego Baskijczyka dopiero drugim występem w tej imprezie w całej karierze.

– Tour de Suisse to dobry wyścig dla górali, dlatego cieszę się, że mogę stanąć na starcie. To nie był dla mnie łatwy sezon, miałem sporo pecha, a przez kontuzję brakuje mi dni wyścigowych. Jestem jednak szczęśliwy, że wracam do peletonu i mogę odbudowywać formę

– powiedział Landa.

W składzie Soudal Quick-Step znaleźli się również Alberto Dainese, Gil Gelders, Maximilian Schachmann, Ilan Van Wilder, Louis Vervaeke oraz zwycięzca Giro di Sardegna, Filippo Zana.

Dyrektor sportowy drużyny, Sep Vanmarcke, podkreśla, że mimo nietypowej, skróconej formuły wyścigu zespół liczy na udany tydzień i walkę o czołowe lokaty na poszczególnych etapach.

Poprzedni artykułTiesj Benoot zadebiutuje w barwach Decathlon CMA CGM podczas Tour de Suisse
Następny artykułGiro d’Italia Next Gen 2026: Ucieczka lepsza od peletonu! Schoofs z etapem i koszulką lidera
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze