Fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Lider BORA-hansgrohe cierpi na problemy z żołądkiem, które odebrały mu siłę do rywalizacji o najwyższe cele. Podobne dolegliwości ma też Paweł Poljański.

Na czwartym etapie, na którym o wygraną walczyli sprinterzy, Rafał Majka (BORA-hansgrohe) stracił prawie 4 minuty do zwycięzcy. Jak się okazuje – powodem były problemy ze zdrowiem.

Już wczoraj miałem problemy z żołądkiem. Dzisiaj ponownie, nie mogłem nawet jeść w czasie etapu. Nie mam energii w nogach i każdy kilometr sprawia mi ból. Liczymy na to, że niedługo się poprawi, ale najpierw muszę przetrwać jutrzejszy etap, a będzie ciężko. Potem zobaczymy jak uda się zregenerować. Klasyfikacja generalna już odjechała, ale Vuelta jeszcze się nie skończyła

powiedział Majka.

Wielka szkoda. Rafał był dobrze przygotowany na ten wyścig, ale cierpi z powodu problemów żołądkowych – tak samo ma Paweł Poljański, podobnie miał Michael Kolar. Wygląda na to, że krąży jakiś wirus. Nie jesteśmy w stanie zrobić zbyt wiele, ale zapewniamy im najlepszą opiekę medyczną i czekamy. Michael w domu czuje się już lepiej, więc liczymy na to, że Rafał i Paweł dadzą radę. Wiemy, że ciężko jest zwalczyć takie dolegliwości w czasie Wielkiego Touru. Mamy dla nich wielki szacunek i wspieramy ich jak tylko możemy

skomentował sytuację Steffen Radochla, dyrektor sportowy zespołu.