European Road Cycling Championships

Zwycięstwem Caspera Pedersena (Dania) zakończył się wyścig orlików w ramach mistrzostw Europy w Herning.

Podobnie jak wczoraj, kolarze rywalizowali na 20-kilometrowej rundzie w Herning. Dziś pokonywano ją 8 razy, co w sumie dawało odległość 160 kilometrów.

Choć na starcie stanęli kolarze do lat 23, początek wyścigu wyglądał bliźniaczo do typowej rywalizacji elity. Od samego początku wielu kolarzy próbowało oderwać się od peletonu, który jednak bardzo mocno podkręcał tempo i starał się wszystko kontrolować. Niestety, nie obyło się także bez kraks, w której ucierpiał m.in. świeżo upieczony mistrz Europy na czas Kasper Asgreen (Dania).

Dopiero po przejechaniu około 50 kilometrów, od grupy zasadniczej oderwała się ucieczka dnia. Byli to Robbe Ghys (Belgia), Mathias Krigbaum (Dania), Allesandro Pessot (Włochy) i Darragh O’Mahony (Irlandia), do których po chwili dołączyli Patrick Gamper (Austria), Pascal Eenkhorn (Holandia) oraz Aleksandr Komin (Rosja). Siódemka bardzo zgodnie współpracowała, lecz nie potrafiła wypracować sobie przewagi większej niż 40 sekund. Ostatecznie ich akcja została skasowana około 80 kilometrów przed kreską.

Wówczas rozpoczął się, znany choćby z polskiego podwórka, wielki chaos. Jako pierwsi na skok zdecydowali się Piotr Brożyna (Polska), Hartthis de Vries (Holandia), Andreas Stokbro (Dania), Brojrnar Overland (Norwegia), Luka Cotar (Słowenia) i Martin Pluto (Łotwa). Ich przewaga także jednak nie przekroczyła minuty. Co więcej, za ich plecami podążali po chwili 2 kolarze, którzy uciekali przed siódemką kolejnych. Nie dziwi więc fakt, że 50 kilometrów przed metą znów wszyscy jechali razem.

Kolejne kilometry przynosiły kolejne ataki. Swoich sił próbowali m.in. Szymon Sajnok (Polska) czy Marc Hirschi (Szwajcaria), lecz Holendrzy prowadzący peleton znakomicie kontrolowali sytuację. Mimo to, kolejny atak czwórki zawodników okazał się solidniejszy niż pozostałe. Na czele znaleźli się Casper Pedersen (Dania), Marc Hirschi (Szwajcarcia), Petr Rikunov (Rosja) i Benoit Cosnefroy (Francja). Kwartet bardzo zgodnie współpracował, a peleton tracił do nich dystans ze względu na liczne kraksy. Z całych sił gonić próbowali Polacy, lecz jak się okazało, bezskutecznie.

O wszystkim zdecydowała więc interesująca rozgrywka w ucieczce. W niej najlepszy okazał się Pedersen, który pokazał plecy Cosnefroyowi i Hirchi’emu. Niestety, żaden z Polaków nie zdołał zająć miejsca w czołowej 10.

Wyniki – tutaj

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments