Zwycięstwem Pernille Mathiesen (Dania) zakończył się wyścig ze startu wspólnego orliczek w ramach Mistrzostw Europy w Herning.

Zawodniczki do lat 23 miały do pokonania 5 płaskich rund, co w sumie dało 100,5 kilometra. Naturalnie było płasko i nieco wietrznie.

Choć jeszcze na starcie się na to nie zapowiadało, na pierwszych kilometrach, zamiast ucieczki kibice mieli przyjemność oglądać mocno gnące się drzewa, gdyż wiatr znacznie się wzmógł. Naturalnie odbiło się to na przebiegu rywalizacji, gdyż żadna z zawodniczek nie chciała tak szybko wystawić się na mocne podmuchy. Tempo w peletonie nadawały wówczas Niemki i… Alicja Ratajczak. Co ciekawe, bardzo podobnie wyglądała runda numer 2.

Dopiero trzecie okrążenie przyniosło pewne zmiany. Wówczas na czoło grupy zasadniczej wyszły reprezentacje Holandii i Wielkiej Brytanii, co spowodowało bardzo mocne podkręcenie tempa. Po chwili kilka zawodniczek starało się też zaatakować, ale bezskutecznie.

Niestety dla teamu z wysp Brytyjskich, ich liderka Lucy Shaw jeszcze na trzeciej rundzie upadła i nie zdołała wrócić do rywalizacji, kończąc ściganie w karetce.

Prawdziwe ściganie rozpoczęło się jednak 37 kilometrów przed kreską. Wówczas na skok zdecydowała się Pernille Mathiesen (Dania). Nieoczekiwanie udało jej się zdobyć kilka sekund przewagi, choć w peletonie bardzo mocno goniły ją Holenderki. Początkowo peleton zdołał doścignąć świeżo upieczoną mistrzynię Europy na czas, lecz poprawka była już na tyle mocna, że nawet reprezentacja z Niderlandów nie zdołała odpowiedzieć.

Co ciekawe, na ostatniej rundzie Mathiesen została doścignięta, lecz praktycznie od razu na kolejny atak zdecydowała się jej koleżanka z reprezentacji Cecilie Uttrup. Niestety dla Dunek, jej akcja także spaliła na panewce. Nie był to jednak koniec. Mathiesen postanowiła bowiem spróbować kolejnego ataku. Tym razem jednak dołączyły do niej Jeanne Korevaar, Jelena Eric, Alice Barnes i Eraud Severine. Wówczas w pogoń rzuciły się Hiszpanki i Polki, skutecznie niwelując różnicę na 17 kilometrów przed kreską.

Czym byłaby końcówka bez kolejnego ataku Pernille Mathiesen? Tym razem jednak Dunka zdołała zdobyć po ataku ponad 30 sekund przewagi, co pozwoliło jej dojechać do mety na prowadzeniu i zgarnąć tytuł! Finisz z peletonu po srebro wygrała Susanne Andersen (Norwegia), a trzecie miejsce przypadło Alice Barnes (Wielka Brytania).

Wyniki – tutaj