Michał Kapusta / naszosie.pl

Alex Dowsett rozważa odejście z drużyny Movistar z powodu braku możliwości ścigania się w wielkich tourach. Brytyjczyk nie otrzymał w tym sezonie powołania ani na Giro d`Italia, ani na Tour de France.

Kolarz pochodzący z Essex nie znalazł się w dziewięcioosobowym składzie Movistaru na Wielką Pętlę, mimo że kilka dni wcześniej zajął drugie miejsce w jeździe indywidualnej na czas podczas mistrzostw Wielkiej Brytanii. Dowsett uległ tylko znajdującemu się w bardzo dobrej formie Steve`owi Cummingsowi z ekipy Dimension Data (o osiem sekund).

Mam 28 lat i przejechałem dwa wielkie toury – to nie jest wystarczająca liczba. Potrzebuję startować w trzytygodniowych wyścigach.

Moje umiejętności w jeździe na czas stają się coraz mniej istotne w kontekście selekcji. Gdy masz w drużynie takich zawodników jak Nairo [Quintana] i Alejandro [Valverde], cała drużyna jest zbudowana wokół nich. Jeśli już dostałbym powołanie, to na podstawie moich zdolności domestique. W tej roli lepsi i bardziej doświadczeni ode mnie są Imanol [Erviti] i [Daniele] Bennati

– powiedział Alex Dowsett tygodnikowi „Cycling Weekly”.

Alex Dowsett przyznał także, że jest to dla niego trudny sezon, ponieważ mimo ciężkiej pracy, jaką wykonał oraz dobrej dyspozycji nie dostał powołania na żaden z dotychczasowych wielkich tourów. Mimo rozczarowania rozumie decyzję swojej drużyny, ale zapytany przez dziennikarza, czy otrzymuje wystarczająco dużo możliwości dla siebie, odpowiedział: „Przez ostatnie cztery lata tak, ale  w tym sezonie nie”.

Alex Dowsett zanim podpisał kontrakt z drużyną Eusebio Unzue, ścigał się w barwach Team Sky, gdzie – jak twierdzi – pomagał liderom, ale jednocześnie mógł wykorzystywać swoje wysokie umiejętności w samotnej walce z czasem. W sprawie przyszłości radził się nawet byłego kolegi z „niebiańskich” Michaela Rogersa, który polecił mu, aby trzymał się jazdy na czas, czyli tego, w czym jest naprawdę dobry.