fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Mariusz Witecki wygrał Międzynarodowy Wyścig Kolarski Solidarności i Olimpijczyków w 2012 roku, a w 2010 i 2014 pracował na zwycięstwo swoich kolegów z drużyny: Jacka Morajki i Kamila Zielińskiego. W tym roku, w nowej roli dyrektora sportowego nowopostałej grupy Voster Uniwheels Team chce poprowadzić do zwycięstwa swojego podopiecznego – Adama Stachowiaka.

Jest w bardzo dobrej dyspozycji, bo zajął trzecie miejsce w wyścigu Bałtyk – Karkonosze, był czwarty Szlakiem Walk Majora Hubala i szósty w Małopolskim Wyścigu Górskim

– wylicza Mariusz Witecki.

Czas na wygraną.

Według dyrektora grupy Voster wyścig rozstrzygnie się 30 czerwca na drugim podjeździe pod zamek Kamieniec w Odrzykoniu pod Krosnem. Dlaczego?

Pierwsze dwa dni będą bardzo ciężkie, bo zaczynamy 28 czerwca w środę od dwóch etapów, z Łodzi do Zduńskiej Woli i Tomaszowa do Kielc, czyli zawodnicy będą mieli do przejechania 207 km, a następnego dnia z Radomia do Stalowej Woli czeka ich bardzo długi etap, który ma aż 211 km. Trzeciego dnia kolarzom przyjdzie jechać w końcówce etapu z Mielca do Krosna mocno pod górę. Najsilniejsi odjadą na ostatnim podjeździe i mają szansę uzyskać na mecie 20, 30 sekund przewagi nad zasadniczą grupą, która i tak nie dotrze do mety w całości.

Peleton zawsze rwał się na podjazdach pod zamek w Odrzykoniu, w którym hrabia Aleksander Fredro napisał „Zemstę”, jedną z najsłynniejszych polskich komedii. Jednak trasa pod Kamieniec dla wielu uciekinierów kończyła się „tragedią”, bo nie dość, że na trudnych podjazdach tracili przewagę, to nie wytrzymywali tempa goniących i przyjeżdżali na metę mocno spóźnieni. Tak się zdarzyło 20-letniemu wówczas Michałowi Kwiatkowskiemu, który w 2010 roku ambitnie atakował i… stracił 6 minut do zwycięzcy Jacka Morajki.

Dlatego nie będzie powtórki sprzed dwóch lat, gdzie sprinter Holender Johim Ariesen wjechał z pomocą kolegów pod Kamieniec i wygrał w Krośnie

– dodaje Witecki, który pamięta, że był to pierwszy dzień 26 Wyścigu Solidarności i drugi etap, na dodatek bardzo krótki (87,7 km).

Teraz po dwóch trudnych dniach, przyjdzie trzeci. Kolarze z Mielca do Krosna będą musieli przejechać ponad 120 km i dopiero zaczną się wspinać pod Kamieniec. To wyklucza sprinterów z walki o wygraną na czwartym etapie.

Według dyrektora Vostera kandydatami do zwycięstwa w 28 WSiO są Marek Rutkiewicz (Team Wibatech 7R Fuji), Paweł Franczak (Team Huron), Piotr Brożyna i Maciej Paterski (obaj CCC Sprandi Polkowice).

Nie mam pewności czy wszyscy z nich wystartują w wyścigu Solidarności, bo niektórzy mogą po mistrzostwach Polski mieć inne plany, ale dziś to najsilniejsi zawodnicy w polskim peletonie. Ale mimo, że konkurenci są w bardzo dobrej formie, liczę na Adama Stachowiaka, który obecnie należy do najlepszych polskich górali.