99th Giro d'Italia 2016 - foto LB/RB/Cor Vos © 2016

Tom Dumoulin (Team Sunweb) odniósł na czternastym etapie Giro d`Italia zwycięstwo w różowej koszulce lidera wyścigu, powiększając tym samym przewagę w klasyfikacji generalnej. Holender po raz kolejny pokazał, że potrafi jeździć po górach. 

W sobotnie popołudnie kolarze wspięli się do słynnego sanktuarium Oropa. Na początku podjazdu, gdy przypuszczano ataki, Tom Dumoulin jechał spokojnie, swoim tempem. Ale gdy zaatakował Nairo Quintana (Movistar) z Ilnurem Zakarinem (Katusha-Alpecin), lider wyścigu postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i ze znakomitym skutkiem gonił kolumbijsko-rosyjski duet. Następnie poprawił, i w konsekwencji tylko Zakarin był w stanie trzymać jego koło.

Nie spodziewałem się tego. Marzyłem o takim rozstrzygnięciu, ale nie sądziłem, że jestem w stanie tego dokonać. To był bardzo trudny podjazd, gdy Quintana zaatakował, zachowałem spokój i jechałem własnym tempem. W samej końcówce wciąż miałem jeszcze siły, co było niesamowite. Mam teraz niezłą przewagę przed trzecim tygodniem, ale on będzie zupełnie inny. Do Mediolanu jeszcze długa droga

-powiedział Tom Dumoulin w oświadczeniu prasowym Team Sunweb.

Dzisiejszy etap był jednym z najważniejszych w kontekście rozstrzygnięć w klasyfikacji generalnej. Wiedzieliśmy, że Tom może zyskać tu dodatkowy czas. Drużyna ustawiła go na bardzo dobrej pozycji u podnóża podjazdu, a Tom pokonał go mądrze – jechał swoim tempem, a na końcu wykończył świetną pracę całej ekipy. To zwycięstwo bardzo wzmocniło jego morale, a ja jestem niesamowicie dumny z moich podopiecznych

-dodał Aike Visbeek, dyrektor sportowy Team Sunweb.

Obecnie Tom Dumoulin ma nad Nairo Quintaną 2 minuty i 47 sekund przewagi w klasyfikacji generalnej. Podczas czternastego etapu powiększył ją nad Kolumbijczykiem o 24 sekundy.