©BORA-hansgrohe / VeloImages

Mistrz Polski znakomitą jazdą udowodnił, że forma przed Tour de France rośnie. Majka wygrał etap AMGEN Tour of California i został nowym liderem imprezy!

Już po założeniu żółtej koszulki (miejmy nadzieję na powtórkę w lipcu!) Rafał postarał się o krótkie podsumowanie dzisiejszego etapu:

Czułem się bardzo mocny. Dobrze współpracowaliśmy i wiedziałem, że jesteśmy we właściwej ucieczce, bo wszyscy byliśmy silni. W końcówce nie chciałem przegrać w sprincie, więc ruszyłem wcześniej i miałem wystarczająco dużo energii, żeby pozostać na czele. To moje pierwsze zwycięstwo w barwach BORA-hansgrohe, więc to coś specjalnego. Dedykuję ten sukces mojej córeczce, która urodziła się trzy miesiące temu. Dziękuję też moim kolegom – mamy świetną atmosferę i bardzo dobrze razem pracujemy.

Dyrektor sportowy niemieckiego zespołu i trener Rafała Majki, był zachwycony postawą mistrza Polski na drugim etapie amerykańskiego wyścigu. Patxi Vila przyznał, że taktyka nie obejmowała triumfu Rafy.

Tak naprawdę planowaliśmy jazdę na Petera [Sagana]. Kontrolowaliśmy przebieg etapu, ale, zgodnie z przewidywaniami, kilka drużyn próbowało ruchów na podjeździe z najwyższą kategorią. Jak Peter osłabł, to zaczęły się ataki i Rafa z nimi pojechał. Powiedziałem mu, żeby nie podejmował żadnego ryzyka na zjazdach. Najważniejszym momentem był płaski odcinek, na którym mieli zaledwie 20 sekund przewagi. Dobrze jednak pracowali, byli naprawdę silni. Ostatecznie okazało się, że to dla nas perfekcyjny dzień – wygraliśmy etap i mamy koszulkę lidera.