Michał Kapusta / naszosie.pl

Doświadczony Włoch rozpoczął wczoraj w swoje ostatnie Giro d’Italia.

39-letni kolarz trzykrotnie świętował etapowe sukcesy w La Corsa Rosa, ale przez większość kariery uważany był za znakomitego pomocnika. Jego praca w dużym stopniu przyczyniła się do zwycięstwa Alberto Contadora w Giro d’Italia 2011 (tytuł został Hiszpanowi odebrany). Tiralongo w zawodowym peletonie spędził 18 sezonów.

Tak, to będzie moje ostatnie Giro – moje trzynaste i ostatnie. Jak zimą zaczynałem przygotowania do wyścigu, to inaczej go sobie wyobrażałem. Potem dużo się wydarzyło – najpierw z kontuzją Fabio [Aru], a potem z tragedią Michele Scarponiego. Życie toczy się dalej. Ja i moich siedmiu kolegów jesteśmy tu by uhonorować Michele i spróbować wygrać tak wiele etapów jak to możliwe

– powiedział Tiralongo na starcie pierwszego etapu Giro d’Italia.

Ostatni sukces Włocha przypadł na sezon 2015. Na 9 etapie Giro d’Italia kolarz Astany oderwał się od towarzyszy ucieczki i samotnie przekroczył linię mety w San Giorgio del Sannio. Teraz zadaniem kazachskiej ekipy będzie podobna jazda i szukanie szans na wygrane.

Jesteśmy przygotowani do tego Giro i jestem pewien, że będziemy mogli spróbować szans na kilku etapach, nawet na jutrzejszym, gdzie końcówka jest nerwowa. Nie jest łatwo, ale jesteśmy silni i możemy to zrobić!