Fot. Greg Van Avermaet

Mistrz olimpijski Greg Van Avermaet (BMC) zwyciężając w wyścigu E3 Harelbeke, zanotował drugą wygraną w tym sezonie. 31-letni Belg docenia triumf w „małej Flandrii”, ale jego największym celem wciąż jest Ronde van Vlaanderen.

„To naprawdę bardzo miła wygrana. Wiem, jak trudno jest tutaj zwyciężyć – tylko raz stałem w tym wyścigu na podium, w 2008 roku. Myślę, że to mówi samo za siebie. Każdego roku przyjeżdżałem tutaj z wysokimi oczekiwianiami i za każdym razem bardzo trudno było być pierwszym. Cieszę się, że na początku sezonu mam już dwa zwycięstwa odniesione na ojczystej ziemi, ale moim największym celem jest Ronde van Vlaanderen”, powiedział GVA oficjalnej stronie internetowej BMC.

Tegoroczny wyścig E3 to pokaz mocy i zgrania drużyny BMC, której wspaniałą pracę był w stanie wykończyć Van Avermaet. Tym, który skasował atak Toma Boonena na Taaienbergu był Daniel Oss, a końcowej fazie wyścigu pomagali mu jeszcze Loïc Vliegen i Silvan Dillier.

„Myślę, że jako drużyna pojechaliśmy lepiej niż w Mediolan-San Remo, gdzie ja sam także popełniłem błąd, nie znajdując się w odpowiednim miejscu w kluczowym momencie wyścigu. Daniel Oss jest świetnym facetem i jednym z najsilniejszych kolarzy w peletonie. Być może nie mieliśmy takiej drużyny jak Quick-Step, ale mieliśmy silnych chłopaków, którzy mi pomogli, i którym mogłem zaufać”, dodał Van Avermaet.

Dyrektor sportowy drużyny BMC, Fabio Baldato, również docenił niesamowicie skuteczną pracę całej drużyny, dodając, że gdyby Jempy Drucker i Martin Elmiger nie złapali gum w swoich kołach, także byliby w stanie pomóc Van Avermaetowi w końcówce. Baldato zapowiedział także, że w niedzielnym wyścigu z Gandawy do Wevelgem bezdyskusyjnym liderem BMC także będzie mistrz olimpijski.

Trzech najlepszych kolarzy BMC Racing Team w wyścigu E3 Harelbeke:

1. Greg Van Avermaet

20. Daniel Oss

40. Loïc Vliegen