Fot. David Millar/Twitter

Były zawodowy kolarz, który w 2009 roku jeździł z Bradleyem Wigginsem w ekipie Garmin, powiedział dziennikowi „The Telegraph”, że leki przeciwastmatyczne i przeciwalergiczne, które za pozwoleniem zażywał Wiggins, powinny zostać zakazane.

David Millar odniósł się do sprawy ujawnienia przez rosyjską grupę hakerów „Fancy Bears” nazwisk sportowców z całego świata, którzy za pozwoleniem zażywali zakazane substancje stosowane w leczeniu astmy i alergii.

Millar uważa, że między innymi Kenacort (handlowa nazwa triamcynoclonu, którą to substancję zażywał Wiggins) podnosi wydolność organizmu, w związku z czym nie powinien być przepisywany kolarzom, którzy startują w wyścigach.

Pamiętam, że trenowałem, ale moja waga się nie zmieniała. Ale gdy wziąłem Kenacort, w ciągu tygodnia zrzuciłem od półtora do dwóch kilogramów i czułem się silniejszy – tłumaczy Millar.

Brytyjczyk odmówił bezpośredniego komentowania postępowania Bradleya Wigginsa, ale wyraził zdanie, że alergia mocno przeszkadza kolarzowi i bezsprzecznie należy wziąć leki łagodzące objawy. Nie ma on jednak wątpliwości, że są inne, które nie poprawiają wydolności organizmu.

My sportowcy nie powinniśmy brać takich leków, nawet jeśli objawy są bardzo silne – powiedział Millar.

David Millar podczas zawodowego uprawiania kolarstwa przyznał się do stosowania dopingu, w wyniku czego został zawieszony na dwa lata. Teraz pracuje jako kolarski komentator i działa na rzecz zapobiegania stosowania niedozwolonych środków w sporcie. Napisał także książkę pt. „Racing Through The Dark”, w której opisał stosowanie dopingu i jego skutki.