PHOTO: UNIPUBLIC/J. A. MIGUELEZ.

Żegnając się z odległą Galicją, symbolicznie zamykamy pierwszą fazę rywalizacji w 71. edycji Wyścigu Dookoła Hiszpanii. Było nieco chaotycznie, choć ostatecznie przewidywalnie, a każdy mógł uszczknąć coś dla siebie: specjaliści od jazdy na czas, sprinterzy, harcownicy i górale. Najszybsi z uczestników Vuelty dziś raz jeszcze zawalczą o życiowy sukces, po czym czeka ich okupiona cierpieniami objazdówka po pasmach górskich Półwyspu Iberyjskiego…

Masyw Galicyjski, Góry Kantabryjskie, Pireneje, Góry Betyckie… Obco brzmiące nazwy pamiętane z lekcji geografii już wkrótce staną się rzeczywistością uczestników tegorocznej edycji Vuelty w postaci niemal nieprzerwanego łańcucha górskich etapów, a dzisiejszy moment wytchnienia wspominany będzie z rozrzewnieniem.

Zanim zgodna z kierunkiem ruchu wskazówek zegara podróż wzdłuż północnych, wschodnich i południowych granic Hiszpanii rozpocznie się na dobre, odwiedzimy oddaloną od wybrzeża stolicę Galicji. Choć profil etapu czyni go jednym z nielicznych dedykowanych sprinterom, nie należy wykluczać niespodzianek. Ostatecznie to właśnie w Lugo Alexandre Vinokourov powiedział wszystkim hasta luego, kładąc podwaliny pod swoje pierwsze i jedyne zwycięstwo w wyścigu zaliczanym do wielkich tourów.

Czasy cwanych lisów odeszły w niepamięć, jednak jakiś sprytny harcownik może znaleźć w tej historii dość inspiracji, by pokrzyżować szyki szybszym rywalom. Może znowu jakiś dzielny Francuz?

Oto, co na temat 5. etapu 71. edycji wyścigu Vuelta a España mieliśmy do powiedzenia jeszcze przed rozpoczęciem imprezy:

 

Etap 5, 24 sierpnia: Viveiro – Lugo, 171.3km

Jedna z bardzo niewielu szans dla sprinterów, której nie powinni przepuścić, jeśli tylko cieszą się jakimikolwiek względami w swoich drużynach. Można jednak w ciemno zakładać, że Orica-GreenEdge i Etixx-Quick-Step okażą umiarkowane zainteresowanie. Z drugiej strony w Lugo działy się już przedziwne rzeczy. Na przykład Alexandre Vinokourov odniósł solowe zwycięstwo, kładąc podwaliny pod ostateczny sukces w klasyfikacji generalnej wyścigu…

Dobra wiadomość dla sprinterów jest taka, że środowy etap jest płaski na tyle, na ile tylko pozwala ukształtowanie terenu Półwyspu Iberyjskiego. Niestety istnieje również szereg złych wiadomości:

  1. Droga pnie się w górę na finałowych 5000 metrach. Nachylenie nie należy do zatrważających (śr. 3.4% na 3000 metrach), a przystępujący do rywalizacji w Wyścigu Dookoła Hiszpanii sprinterzy potrafią się wspinać (lepiej niż ci, którzy tę imprezę omijają szerokim łukiem), ale sprawia to, że preselekcja dokona się jeszcze przed wielkim finałem.
  2. Kiedy droga przestaje piąć się w górę, rozpoczyna się tzn. “techniczna” część środowego finiszu. Rywalizujący zawodnicy będą mieli do pokonania kilka następujących po sobie ostrych zakrętów, ostatni 500 metrów od linii mety.
  3. Droga na ostatnich 500 metrach ponownie się wznosi.

Wszystko to brzmi jak ekscytujący finał sprinterskiego etapu, nieprawdaż?

3-VE16-RECORRIDOS-sin cabecera.indd

PROFIL (4)

PROFILKMS (4)

Jakich mamy sprinterów, każdy widzi. Zwycięstwo odniesione na 2. etapie oraz brak innych celów ekipy Etixx – Quick-Step na ten wyścig każą ponownie wskazać na Gianniego Meersmana.

Środowy finisz jest wprost stworzony dla Niccolo Bonifazio (Trek-Segafredo), którego imponująca dynamika pozwala na rozwijanie kosmicznych prędkości w sprintach pod górę. Niestety Włoch nie jest mistrzem walki o pozycję, a jego pociąg nie może równać się z tymi, którymi dysponują Meersman czy Nikias Arndt (Giant-Alpecin).

Innymi zawodnikami, którzy powinni liczyć się dzisiaj w walce są Magnus Cort Nielsen (Orica-BikeExchange), Kristian Sbaragli (Dimension Data), Michael Schwarzmann (Bora-Argon 18), Jonas Van Genechten (IAM Cycling), Jhonatan Restrepo (Katusha) czy Lorrenzo Manzin (FDJ).

 

Pełną zapowiedź 71. edycji wyścigu Vuelta a Espana można znaleźć tutaj.

Plan transmisji telewizyjnych można znaleźć tutaj.

Mapy i profile > tutaj