BMC Racing Team

Do składu niemieckiej drużyny, w której od nowego sezonu będą jeździć m.in. Peter Sagan i Maciej Bodnar dołączyli Marcus Burghardt i Pascal Ackermann.

33-letni Burghardt ostatnie 7 sezonów spędził w BMC Racing Team. Pomimo niewielkiej liczby sukcesów (najważniejszymi są wygrane na etapie Tour de France i w Gent-Wevelgem oraz dwa etapy Tour de Suisse) Niemiec uważany jest za jednego z najlepszych pomocników w peletonie. Do nowej drużyny wniesie też ogromne doświadczenie na poziomie WorldTour, które przyda się w pierwszym roku działania BORA-hansgrohe w najwyższej dywizji.

Wspaniale jest ponownie jeździć w niemieckiej drużynie. Na pewno dobrze jest wspomagać w klasykach Petera Sagana, ale interesująca będzie dla mnie praca z młodymi kolarzami. Jak dołącza się do WorldTour, to nagle startuje się w wielu wyścigach na najwyższym poziomie. Dla debiutantów to będzie ciężkie wyzwanie, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Myślę, że z moim doświadczeniem będę mógł ich wspierać, żeby zrobili ten krok odrobinę łatwiej – powiedział Burghardt.

Drugim kolarzem, który wzmocni niemiecką drużynę będzie mistrz tego kraju do lat 23 Pascal Ackermann. Młody zawodnik od czterech lat jeździł w kontynentalnej ekipie Rad-Net Rose Team. Awans na poziom WorldTour to efekt znakomitych predyspozycji sprinterskich. W mistrzostwach Niemiec w kategorii elity zajął bardzo wysokie, czwarte miejsce za jednymi z najszybszych kolarzy – Andre Greipelem (Lotto-Soudal), Maxem Walscheidem (Giant-Alpecin) i Marcelem Kittelem (Etixx-Quickstep).

Nie mogę się doczekać wyzwania na poziomie WorldTour, mam nadzieję, że szybko się dostosuję do tego poziomu. Oczywiście będę wspierał drużynę jako pomocnik i jeden z rozprowadzających, ale jeśli pojawi się szansa na wynik, to nie będzie mi trzeba dwa razy powtarzać. BORA-hansgrohe zawsze była moim pierwszym wyborem, ale jeszcze kilka miesięcy temu nigdy bym się nie spodziewał, że będę jeździł z Peterem Saganem. On jest wyjątkowy – jego podejście, styl jeżdżenia. Jego jazda jest po prostu miła dla oka – cieszył się Ackermann.