fot. Marek Bala / naszosie.pl

Rafał Majka został mistrzem Polski elity ze startu wspólnego.

Niedzielny wyścig, w odróżnieniu od poprzednich, rozgrywany był w towarzystwie chmur i w niewysokiej temperaturze. Po fali upałów przyszło bowiem ochłodzenie, co mogło w pewien sposób mieć wpływ na wyniki.

Niedługo po starcie od peletonu oderwała się dziesięcioosobowa grupka w składzie Michał Kwiatkowski (Team Sky), Tomasz Kiendyś (CCC Sprandi Polkowice), Mateusz Komar (Domin Sport), Artur Detko (Domin Sport), Wojciech Pszczolarski (SKC Tufo Prostejov), Bartosz Warchoł (Whirlpool-Author), Mateusz Nowaczek (Warmińsko-Mazurski KK), Błazej Janiaczyk (Wibatech Fuji), Andrzej Bartkiewicz (Wibatech-Fuji) i Łukasz Bodnar (VERVA Activejet). Ucieczka zdołała jeszcze przed pierwszym podjazdem zbudować 40-sekundową przewagę, którą utrzymywała przez dłuższy czas. Niestety, dla Andrzeja Bartkiewicza wspinaczka pod Palczyk była zbyt trudna i musiał on puścić koło towarzyszy z odjazdu.

Ucieczka kilku zawodników, którzy byli wymieniani w szerokiej grupie faworytów spowodowała, że w peletonie również tempo było wysokie, przez co wielu słabszych kolarzy odpadło już na pierwszej rundzie, często decydując się nawet na zakończenie rywalizacji. Najbardziej przyczynili się do tego kolarze CCC Sprandi Polkowice, którzy starali się kontrolować rywalizację.

Drugi przejazd przez Palczyk to zmiana sytuacji na trasie. Peleton skasował część odjazdu, a z głównej grupy wyskoczył Przemysław Niemiec (Lampre – Merida), a za nim ruszył Rafał Majka (Tinkoff) i dość szybko dogonili Michała Kwiatkowskiego. Na zjazdach mocno jechał Bartosz Huzarski (Bora – Argon18) za którym tempo próbował utrzymać Marek Rutkiewicz (Wibatech Fuji). Nie był to jednak koniec wielkiej walki na drugim okrążeniu. Podjazd pod Modliszów na czele zaczynało około 20 zawodników, a skończyło… 4! Bardzo mocne tempo narzucili bowiem Majka, Niemiec, Kwiatkowski i Łukasz Wisniowski (Etixx – Quickstep).

Na trzeciej rundzie sytuacja nieco się uspokoiła. Ucieczkę dnia tworzyło 12 zawodników. Byli to Huzarski, Kwiatkowski, Michał Gołaś (Team Sky), Wiśniowski, Majka, Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice), Kamil Zieliński (Domin Sport), Rutkiewicz, Łukasz Bodnar, Marcin Mrozek (CCC Sprandi Polkowice), Karol Domagalski (One Pro Cycling) i Warchoł. Czołowa 12 utrzymywała trzyminutową przewagę nad peletonikiem, składającym się z 27 zawodników. Mocne tempo na czele pościgu nadawali kolarze Verva – ActiveJet, chcąc zmniejszyć stratę dla swojego lidera, Pawła Cieślika.

Kolejne okrążenie przebiegało bardzo spokojnie, aż do zjazdu z Modliszowa. Tam przyspieszyli “Kwiato” i “Goły”, którzy zostawili w tyle aż 5 towarzyszy ucieczki. Tym samym na czele zostali już tylko wymienieni kolarze Sky, Huzarski, Majka, Zieliński, Rutkiewicz i Domagalski. W powietrzu unosił się już zapach ogromnej porażki kolarzy CCC Sprandi i Verva – ActiveJet.

Tak jak można było się spodziewać, przedostatnia runda wprowadziła ponownie sporo zamieszania. Na atak na Palczyku zdecydowali się Marek Rutkiewicz i Rafał Majka. Około 20 sekund za nimi jechała goniąca czwórka – Kwiatkowski, Gołaś, Domagalski i Huzarski. Pomiędzy obiema grupkami wisiał za to Kamil Zieliński, który próbował doskoczyć do prowadzącego duetu, lecz nie starczyło mu sił i spłynął do pościgu.

Różnica między dwiema czołowymi grupkami długo utrzymywała się w granicach 40 sekund. Ogromną pracę mającą na celu zmniejszenie starty wykonywali kolarze Team Sky, którzy nie mieli zamiaru składać broni.Jak się później okazało, Michał Kwiatkowski mocno pracował na Michała Gołasia, bowiem odpadł jeszcze przed rozpoczęciem ostatniego podjazdu pod Palczyk. Niedługo później na atak zdecydował się “Goły”, który chciał powalczyć jeszcze nawet o złoto.

Niestety dla kolarza z Torunia, w peletonie trwała bardzo mocna pogoń. Jeszcze na podjeździe pod Palczyk został on złapany przez strzępy grupy zasadniczej, przed którą został już tylko zmęczony duet Majka – Rutkiewicz. Taka sytuacja odpowiadała kolarzom CCC Sprandi Polkowice i Verva ActiveJet, którzy starali się zespawać całą stawkę.

Na ostatnim podjeździe wszystko się wyjaśniło. Na samotny atak zdecydował się Rafał Majka, który samotnie pognał w kierunku linii mety. Marek Rutkiewicz był już bardzo zmęczony, lecz zdążył złapać Rafała Majkę na zjazdach. Na finiszu jednak zdecydowanie lepszy był kolarz grupy Tinkoff, który został nowym mistrzem Polski! Srebro przypadło Markowi Rutkiewiczowi, a brąz po finiszu z grupy zdobył Sylwester Janiszewski (Wibatech – Fuji)!

Podium mistrzostwa Polski - Rafał Majka

TOP10 wyścigu o mistrzostwo Polski (Świdnica, 222km)

1. Rafał Majka (Tinkoff)                                           5:24:50
2. Marek Rutkiewicz (Wibatech Fuji)
3. Sylwester Janiszewski (Wibatech Fuji)                   01:39
4. Łukasz Wiśniowski (Etixx-Quick Step)
5. Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice)
6. Marcin Białobłocki (ONE Pro Cycling)
7. Paweł Cieślik (Verva Activejet)
8. Piotr Skarżyński (Warmińsko-Mazurski Klub Kolarski)
9. Dominik Oborski (Domin Sport)
10. Przemysław Niemiec (Lampre-Merida)

Pełne wyniki – tutaj