W ubiegłym tygodniu książę Bahrajnu Nasser bin Hamad Al Khalifa potwierdził, że zakłada kolarską drużynę, która będzie się starała otrzymać licencję World Tour. Zapobiec temu chcą organizacje broniące praw człowieka. 

Dwie organizacje: Bahrain Institute for Rights and Democracy (BIRD) oraz European Center for Constitutional and Human Rights (ECCHR) wysłały do Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) wspólny list, w którym proszą , aby odrzuciła ona prośbę Bahrain Cycling Team o przyznanie licencji World Tour.

Sygnatariusze dokumentu uważają, że książę łamie prawa człowieka, zatem umożliwienie mu znalezienia się w gronie najlepszych drużyn kolarskich na świecie, złamie zasady kodeksu etycznego UCI.

W 2011 roku, w momencie, gdy rządzący użyli siły wobec prodemokratycznych protestujących, książę Nasser powołał komitet, którego zadaniem było identyfikowanie i karanie sportowców, którzy brali udział w demonstracjach przeciwko rządowi. 

Sportowcy złożyli wiarygodne zeznania, iż mieli być poddawani torturom w kwietniu i maju 2011 roku. Mimo braku dowodów, by Nasser bin Hamad Al Khalifa osobiście torturował sportowców, to trzy osoby oskarżyły go o takie właśnie czyny – czytamy w liście.

Książę Bahrajnu pełni funkcje prezydenta tamtejszego Komitetu Olimpijskiego oraz prezydenta Najwyższej Rady d/s Młodzieży i Sportu, ale BIRD i ECCHR zaznaczają w liście, iż władze Bahrajnu nie wyciągają wobec niego żadnych konsekwencji, ponieważ same wciąż dopuszczają się aktów łamania praw człowieka.

W 2014 roku Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii pozbawił go immunitetu dyplomatycznego w związku z oskarżeniami o torturowanie protestujących przeciwko reżimowym władzom Bahrajnu.