Tirreno-Adriatico

Mimo wielu ofert z innych zespołów, Greg van Avermaet zdecydował się przedłużyć kontrakt z BMC Racing. W maju wrócił także do ścigania w Tour of California.

Doskonały specjalista od wyścigów jednodniowych, po przedłużeniu umowy ze swoim dotychczasowym pracodawcom nie krył, że nie ma najmniejszego zamiaru opuszczać szeregów amerykańskiego zespołu.

Zostanie w drużynie było dla mnie bardzo ważne. Spędziłem tu kilka ostatnich lat i stałem się liderem. Wiele ekip oferowało mi kontrakt, lecz postanowiłem być wierny dotychczasowym barwom. Nadal chce robić to, w czym jestem dobry, czyli walczyć w klasykach i na poszczególnych etapach wielkich tourów. tutaj mam taką możliwość. 

Belg przyznał, że poprzednie lata w BMC były dla niego ciężkie, lecz także znakomite.

Czasy, kiedy stawałem się liderem, były bardzo trudne. Uważam jednak, że po tym co tu osiągnąłem, głupio byłoby odejść. Stałem się tu takim zawodnikiem, jakim zawsze chciałem być. Po co miałbym zmieniać coś, co doskonale funkcjonuje?

Następnym celem Van Avermaeta w tym sezonie będzie lipcowe Tour de France.