Fot. Tinkoff/Bettini

Trzynasty etap Giro d`Italia poprawił humory drużynie Sky, dał różową koszulkę Movistarowi, a polskich kibiców uspokoił – Rafał Majka jest w bardzo dobrej dyspozycji. Oto, co powiedzieli bohaterowie piątkowego odcinka. 

Mikel Nieve (Team Sky)

To był ciężki dzień. Wiedziałem, że trzeba zaatakować wcześnie, czułem się dobrze, więc to zrobiłem. Udało mi się bezpiecznie pokonać zjazdy, wszystko poszło znakomicie. 

Przez ostatnie kilka dni czułem się dobrze, więc postanowiłem spróbować coś ugrać, także dla całej drużyny. Poszedłem dzisiaj na pełny gaz i udało się odnieść ładne zwycięstwo. Każdy przeżywał wycofanie się Mikela Landy, ale naszym celem jest teraz walka o etapowe zwycięstwa i myślę, że to moje poprawiło morale ekipy. 

Andrey Amador (Movistar)

W ogóle nie spodziewałem się, że zdobędę dzisiaj różową koszulkę. Mamy w zespole Alejandro, który pokazał dziś, że jest bardzo mocny i każdy z nas miał dzisiaj zadanie do wykonania, aby go chronić. Nie jestem czystym góralem, więc tym bardziej jest to dla mnie zaskoczenie, ale też wielka radość. Na ostatnim podjeździe miałem chwilę słabości, ale na zjeździe doszedłem do grupy faworytów i udało się zdobyć maglia rosa, to coś niesamowitego w mojej karierze. 

To także specjalne wydarzenia dla mojego kraju – Kostaryki. To małe państwo, ale z wielkim sercem. To zwycięstwo dedykuję także moim kibicom i wszystkim dzieciom, które chciałaby rozpocząć przygodę z kolarstwem. Mam nadzieję, że trochę im w tym pomogłem. 

Rafał Majka (Tinkoff)

To był bardzo ciężki dzień, ale myślę, że wykonaliśmy dobrą robotę. Myślę, że moja forma jest lepsza z dnia na dzień. Dziś na finałowym podjeździe czułem się silny. Cała drużyna, a zwłaszcza Manuele Boaro, wykonała dla mnie znakomitą pracę, za którą chciałbym im bardzo podziękować.