Fot. Marek Bala / naszosie.pl

Brytyjczyk tegoroczny sezon rozpoczął wyjątkowo spokojnie. W lutym poleciał do Australii, gdzie wystartował w Herald Sun Tour. Wygrał tam jeden etap, a także klasyfikację generalną. Następnie miesiąc później zajął ósme miejsce w Volta a Catalunya.

W ubiegłym tygodniu Froome, wraz ze swoimi kolegami wystartował w Tour de Romandie, które było kolejnym etapem przygotowań do Tour de France. W Szwajcarii, zwycięzca Tour de France 2015 wygrał królewski czwarty etap, ale nie walczył w generalce, ponieważ na drugim etapie miał problemy techniczne, przez które nie dołączył do peletonu, podczas finałowej wspinaczki do Morgins. Froome stracił wtedy siedemnaście minut.

„To był ciężki tydzień dla naszego zespołu. Kilku chłopaków ma za sobą kampanię klasyków jednodniowych i czuć, że są oni bardzo zmęczeni. Pomimo tego, że mieliśmy różne problemy w tym tygodniu, nie martwię się o przygotowania do Wielkiej Pętli. Mamy silny zespół i wierzę, że po odpoczynku będziemy mogli wybrać jak najsilniejszy skład, aby odnieść zwycięstwo w Tour de France”. – mowił Froome, podczas konferencji prasowej.

„W sobotę pogoda była fatalna, było zimno, padał deszcz, ale pomimo tych przeszkód udało mi się odnieść zwycięstwo. I nie ma znaczenia czy to Tour de Romanidie, czy Tour de France. Po każdym zwycięstwie czuję takie same szczęście i jest to fantastyczne uczucie” . – opowiadał o swoim zwycięstwie Brytyjczyk.

Teraz Froome’a czeka krótki odpoczynek. Na początku czerwca wystartuje on w Criterium du Dauphine, który będzie najważniejszym wyścigiem przed lipcowym Tour de France.