Fot. ASO

Wraz z zakończeniem kampanii brukowanych wyścigów, coraz głośniej słychać spekulacje na temat transferów poszczególnych kolarzy. Po Paryż-Roubaix w kręgu zainteresowań belgijskich mediów znaleźli się Peter Sagan i Sep Vanmarcke.

Peter Sagan ma kontrakt z drużyną Tinkoff do końca 2017 roku, ale jest prawdopodobne, że Oleg Tinkov nie znajdzie sponsora na przyszły sezon i będzie zmuszony rozwiązać ekipę. W związku z tym, gazeta „Het Nieuwsblad” widzi mistrza świata w drużynie Etixx-Quick Step, który to transfer miałaby sfinansować marka Specialized.

Nie jest tajemnicą, że Słowak jest drogi. Jeszcze zanim zdobył tęczową koszulkę, głośno było o jego finansowych wymaganiach w stosunku do Tinkova, a teraz, gdy jest najlepszym kolarzem na świecie i ma koncie wygrany monument, jego wartość wzrosła. Wobec tego, mimo to, że będzie jednym z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym, to nie każdy team będzie na niego stać.

Jeśli zaś chodzi o Sepa Vanmarcke to w Belgii mówi się, że w przyszłym tygodniu spotka się on z kierownictwem LottoNL-Jumbo, by porozmawiać o swojej przyszłości. Jednego z najlepszych obecnie specjalistów od brukowanych dróg, łączy się przede wszystkim z drużyną Trek-Segafredo, gdzie po odejściu Fabiana Cancellary, miałby stanowić idealny duet z Jasperem Stuyvenem.

Jest prawie pewne, że Belg odejdzie z LottoNL-Jumbo, ponieważ znajduje się w konflikcie z osobistym trenerem i trenerem drużyny, a ponadto z obsługi został wydalony jego brat, Ken, co sprawiło, że jego stosunki z ekipą uległy jeszcze większemu ochłodzeniu.

Należy jednak pamiętać, że wszystkie te informacje nie są formalnie potwierdzone, ale gdyby wierzyć powiedzeniu, że w każdej plotce jest ziarno prawdy, to nie należy tych spekulacji całkowicie lekceważyć.

Poprzedni artykułMattia Gavazzi trzeci raz złapany na dopingu
Następny artykułLuca Paolini zawieszony na 18 miesięcy
Marta Wiśniewska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie. W kolarstwie szosowym urzeka ją estetyka tej dyscypliny stojąca w opozycji do cierpienia. Amatorsko jeździ na rowerze górskim i szosowym, przejeżdżając kilka tysięcy kilometrów rocznie.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze