Menedżer ekipy Trek-Segafredo Luca Guercilena poinformował, że nie są już zainteresowani negocjacjami dotyczącymi podpisania kontraktu z Vincenzo Nibalim.

Amerykańska drużyna była gotowa zainwestować pokaźną sumę, która zostanie uwolniona po zakończeniu kariery przez Fabiana Cancellarę, jednak włoski kolarz najprawdopodobniej związał już swoje plany z innym projektem.

– Na podstawie krążących pogłosek wydaje się jasne, że Nibali zdecydował się związać swoją przyszłość z Bahrajnem. Przedstawiliśmy naszą ofertę i zostaliśmy poinformowani o tym, że dokonał on innego wyboru, więc zaczęliśmy działać na innych frontach, – powiedział w rozmowie z Cyclingnews Guercilena.

– Wyznaczyliśmy jasny deadline i kiedy termin upłynął, przeszliśmy do innych negocjacji. To oczywiste, że byliśmy zainteresowani zawodnikiem tego kalibru, a po tym jak Segafredo dołączyło do Treka jako drugi sponsor mogliśmy stworzyć coś interesującego zarówno z perspektywy włoskiej, jak i międzynarodowej. Trek zaoferował Nibaliemu kontrakt już przed rokiem, kiedy nie było pewne, czy licencja Astany zostanie przedłużona. Okazaliśmy swoje zainteresowanie wtedy, i okazaliśmy je teraz.

Guercilena zdaje sobie sprawę, że kwota uwolniona po odejściu Cancellary musi zostać właściwie zainwestowana, by zapewnić drużynie bardzo potrzebne im spektakularne rezultaty.

– Jesteśmy otwarci na różne rozwiązania, może to być specjalista od wyścigów klasycznych, wielkich tourów albo jeden i drugi. Jesteśmy w dobrej sytuacji, mając bardzo obiecujących młodych zawodników w drużynie którzy już dowiedli, że są gotowi pełnić rolę liderów. Mamy Bauke, który mając obecnie 28 lat ciągle jest w stanie podnieść swój poziom, dlatego będziemy wspierać naszych kolarzy i jednocześnie przyglądać się tym, którzy pojawią się na rynku transferowym.

Warto przy tej okazji podkreślić, że z upływem 2016 roku wygasają kontrakty takich zawodników jak Greg Van Avermaet, Geraint Thomas, Rohan Dennis, John Degenkolb, Michael Matthews czy Philippe Gilbert.