Zapraszamy na drugą część oceny potencjału zespołów World Tour.

Dimension Data

dimension

Reprezentanci RPA od początku istnienia zespołu są ważną częścią peletonu. Od sezonu 2016 zobaczymy ich na trasach wszystkich najważniejszych wyścigów na świecie i śmiało można powiedzieć, że w żadnym z wypadków nie będą oni tłem.

Specjaliści od wyścigów etapowych – 6/10
Niestety, po odejściu Louisa Meintjesa, Afrykanie nie są już tak groźni w górach. Nie znaczy to jednak, że nie będą oni tam widoczni. Włodarze zespołu zadbali, by ich liderów wciąż wymieniać w gronie zawodników, którzy mogą zaskoczyć.
1. Igor Anton – doświadczony Hiszpan ma nadzieję odrodzić się w nowej ekipie. Co prawda od jego najlepszego wyścigu wieloetapowego minęło już poda 5 lat, lecz dyrektorzy Dimension Data nadal w niego wierzą.
2. Kanstantin Siutsou – Białorusin jest kolejnym zawodnikiem, który swoje najlepsze lata ma już za sobą, ale nie zmienia to faktu, że nadal stać go na wiele.
3. Merhawi Kudus – młodziutki reprezentant Erytrei wydaje się być jedną z największych nadziei światowego kolarstwa. Kwestią czasu jest wystrzał jego formy.

Sprinterzy – 10/10
Podobnie jak rok temu, kolarze Dimension Data będą bardzo niebezpieczni podczas płaskich finiszy. Do pokaźnego już wachlarza specjalistów od szybkich końcówek, doszła wielka gwiazda, w postaci mistrza świata z 2011 roku.
1. Mark Cavendish – Manxman nadal poszukuje odrodzenia. Czy w ekipie z RPA znów stanie się najlepszy na świecie?
2. Kristian Sbaragli – młody Włoch zaczyna być coraz skuteczniejszy. Niewykluczone, że w sezonie 2016 odniesie kilka ważnych zwycięstw.
3. Theo Bos – co prawda Holender specjalizuje się w wygrywaniu mniej ważnych wyścigów, lecz nie można odmówić mu szybkości.

Specjaliści od wyścigów jednodniowych – 2/10
Niestety, zdecydowanie gorzej sprawa może się mieć w klasykach. Wydaje się, że lider jest… jeden i tylko jeden. Bez Edvalda Boassona Hagena, Afrykanie nie mieliby czego szukać podczas kampanii wiosennej.

Uciekinierzy – 9/10
Często bywa tak, że drużyna zapraszana na największe wyścigi w sezonie, a legitymująca się licencją drugiej dywizji, stawia przede wszystkim na całodniowe ataki swoich mocnych zawodników. W ubiegłym sezonie, kolarze MTN – Qhubeka dali się poznać właśnie z tej strony. Jak będzie tym razem?
1. Stephen Cummings – Brytyjczyk niejednokrotnie udowadniał, że wygrywanie etapów z ucieczki jest tym, co umie najlepiej.
2. Serge Pauwels – Belg był kiedyś uznawany za jedną z większych nadziei tamtejszego kolarstwa na wygranie wielkiego touru. Serge wybrał jednak inną drogę i stał się łowcą etapów.
3. Omar Fraile – ambitny uciekinier pokazywał się przede wszystkim na wyścigach w Hiszpanii. Teraz przyszedł czas na odjazdy w pozostałych zakątkach Europy. Da radę?

Czasowcy – 5/10
Podobnie jak w przypadku zespołu Cannondale, ciężko jest znaleźć w ekipie Dimension Data typowego specjalistę od jazdy na czas. Wydaje się, że najskuteczniejsi w tej dziedzinie są wymienieni wyżej Stephen Cummings, Kanstantin Siustou i Edvald Boasson Hagen. Nieźle na czas jeździ także Cameron Meyer.

Pozostałe gwiazdy: Natnael Berhane, Bernhard Eisel, Tyler Farrar, Mark Renshaw.

Ocena ogólna – 6/10

Etixx – Quickstep

etixx

Niesamowity kontrast, prawda? Doszliśmy do zdecydowanie najsilniejszego zespołu, jeśli chodzi o wyścigi jednodniowe. Jest to jednocześnie zaleta… jak i wada zespołu prowadzonego przez Patricka Lefevere. Brakuje tam bowiem zawodników odpowiedzialnych za pozostałe specjalności.

Specjaliści od wyścigów etapowych – 5/10
Po odejściu Rigoberto Urana, sytuacja zrobiła się bardzo zła. Wydaje się, że wszelkie wysokogórskie zadania spadną na dwójkę:
1. Daniel Martin – po odejściu z zespołu Cannondale będzie niekwestionowanym liderem na wielkie toury, w których nadal chce zostawić ślad.
2. Gianluca Brambilla – Włoch wydaje się nadal rozwijać, lecz nadal nie prezentuje on poziomu pozwalającego na walkę w klasyfikacjach generalnych.

Sprinterzy – 9/10
Po odejściu Marka Cavendisha oczy fanów Etixxu zapewne będą zwrócone na Marcela Kittela. Niemiec będzie musiał się starać odbudować formę po fatalnym sezonie 2015.
1. Marcel Kittel – zdecydowany gwiazdor wśród sprinterów, jednak ciężko stwierdzić na co go stać po ciężkim roku.
2. Fernando Gaviria – kolejna z gwiazd młodego pokolenia. Kolumbijczyk przez rok stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych sprinterów na świecie. Nie jest jednak powiedziane, że już teraz będzie w stanie wygrywać wszędzie.
3. Fabio Sabatini – Włoch wielokrotnie udowadniał, że potrafi skutecznie zafiniszować. Mimo to, do światowej czołówki mu daleko

Specjaliści od wyścigów jednodniowych – 10/10
Absolutny światowy top. Poniższa lista powinna być znacznie dłuższa. Od kilku lat, zespół Etixx jest zdecydowanie najmocniejszy podczas kampanii brukowej, co często było ich największą bolączką. Czy podobnie będzie i w tym roku?
1. Niki Terpstra – zawodnik, którego nie trzeba specjalnie przedstawiać. Póki co ma na swoim koncie “jedynie” Piekło Północy, lecz nie wykluczone, że niedługo uda mu się zgarnąć także Flandryjską Piękność.
2. Julian Alaphillipe – młody Francuz może doskonale zastąpić Michała Kwiatkowskiego. Już w zeszłym roku pokazywał, że jest w stanie mieścić się w czołowej trójce najważniejszych klasyków.
3. Zdenek Stybar – były mistrz świata w przełajach doskonale wkomponował się w brukowy krajobraz. Niewykluczone, że w przyszłym roku to właśnie on będzie numerem 1 w zespole Patricka Lefevere’a.

Celowo pominięty został Tom Boonen. W związku z jego ostatnimi problemami, nie jest pewne, czy będzie w stanie rywalizować z pozostałymi gwiazdami. Nie wspomniałem także o Danielu Martinie, który został umieszczony na liście górali, a przecież w klasykach odnosił swoje największe sukcesy.

Uciekinierzy – 8/10
Również w Etixxie jest ich kilku. Niektórzy są nawet uznawani za jednych z najlepszych.
1. Tony Martin – utytułowany Niemiec jest absolutnym mistrzem samotnych ucieczek. Niewykluczone, że i w tym sezonie pokaże moc.
2. Matteo Trentin – szybki Włoch wielokrotnie wygrywał finisze z małych grupek. Dzięki tej umiejętności, zgarnął m.in. 2 etapy Tour de France.
3. Petr Vakoc – reprezentant naszych południowych sąsiadów zaczyna coraz śmielej pokazywać się w nieco trudniejszym terenie, jadąc jako jeden z liderów. Mimo to, początek jego kariery będzie kojarzony przede wszystkim z pięknymi ucieczkami.

Czasowcy – 8/10
Kolarze Etixx kilkukrotnie dali się poznać jako doskonali specjaliści od jazdy na czas. Bez wątpienia, zdecydowanie największą gwiazdą w tej dziedzinie jest wspomniany już Tony Martin. W czasówkach również bardzo dobrze radzą sobie:
1. Bob Jungels – Luksemburczyk w ostatnich sezonach wielokrotnie zostawał mistrzem swojego kraju w jeździe na czas.
2. Julien Vermote – zdecydowanie najlepiej radzi sobie w czasówkach decydujących o wyglądzie klasyfikacji generalnej krótkich, belgijskich etapówek.

Pozostałe gwiazdy: Gianni Meersman, Stjin Vandenbergh

Ocena ogólna – 8/10

FDJ

fdj

Drugi z mocnych, francuskich zespołów, również w tym roku powinien ugrać coś dla siebie. Jak co roku, nie doszło do dużych zmian kadrowych, dzięki czemu Marc Madiot nadal będzie mógł bazować na doskonałym zgraniu zespołu.

Specjaliści od wyścigów etapowych – 7/10
W górach sytuacja nadal powinna być co najmniej bardzo dobra. W zespole zostali dobrzy francuscy wspinacze, którzy wielokrotnie udowadniali swoją wartość.
1. Thibaut Pinot – jego celem numer 1 będzie powrót na podium wielkiej pętli. Sezon zweryfikuje, czy jest to możliwe.
2. Alexandre Geniez – 27-latek pokazał się z bardzo dobrej strony podczas ostatniego Giro d’Italia. Francuscy kibice liczą, że progres będzie następował.
3. Kenny Elissonde – również on w ubiegłym roku dał się poznać jako solidny zawodnik na wielkie toury. Pytanie tylko, czy tak jak w przypadku Geniez, będzie w stanie nadal iść do przodu.

Sprinterzy – 3/10
Podobnie jak w kilku innych przypadkach, najwięcej odpowiedzialności spoczywać będzie na barkach jednego, bardzo szybkiego kolarza. W przypadku zespołu FDJ jest nim Arnaud Demare, który ma jeszcze przed sobą wiele lat ścigania.

Specjaliści od wyścigów jednodniowych – 4/10
Marc Madiot ma do dyspozycji kilku kolarzy dobrze czujących się w klasykach. Nie są to jednak gwiazdy, które byłyby w stanie stawić czoła najlepszym w tej dziedzinie. Mimo to, kilku kolarzy zawsze może zaskoczyć.
1. Yoann Offredo – doświadczony zawodnik wielokrotnie próbował swoich sił w najtrudniejszych jednodniówkach. Co prawda udawało mu się notować wyniki w top 10, lecz nie jest on wielką gwiazdą.
2. Matthieu Ladagnous – 31-letni kolarz wielokrotnie próbował swoich sił na brukach. Niestety, rzadko skutecznie.

Uciekinierzy – 9/10
Wielu uciekinierów, którzy nadal stanowią o sile drużyny, to osławione już pokolenie “dzielnych Francuzów”. Część z nich do dzisiaj jest bardzo groźna na etapach przelotowych, zgarniając co jakiś czas etapowy skalp.
1. Jeremy Roy – legendarny uciekinier, porównywany niegdyś do Jensa Voigta. Niestety, na jego koncie nie ma aż tylu zwycięstw, ale nie zmienia to faktu, że znakomicie uciekać potrafi.
2. Anthony Roux – nie dane mu jest często zwyciężać, ale zabieranie się w odpowiednie odjazdy to jego najlepsza umiejętność.
3. Johan Le Bon – im dalej w las, tym 26-latek jest skuteczniejszy. Może w przyszłym roku będzie podobnie?

Czasowcy – 1/10
Niestety, jazda na czas to największy mankament zawodników prowadzonych przez Marca Madiot. Poza pojedynczymi wyskokami niektórych kolarzy, takich jak Jeremy Roy, na próżno szukać reprezentantów FDJ w czubie listy wyników.

Pozostałe gwiazdy: Murillo Fischer, Sebastian Reichenbach

Ocena ogólna: 6/10

IAM Cycling

iam

W Szwajcarskim zespole również nie doszło do większych przetasowań. W składzie IAM nadal będziemy oglądać wszystkie tamtejsze gwiazdy, z wyłączeniem Sylvaina Chavanela. Mimo to, do czołówki nadal będzie nieco brakować.

Specjaliści od wyścigów etapowych – 5/10
W tej specjalizacji niewiele się zmieniło. Co prawda brakuje Sebastiana Reichenbacha, lecz nie da się ukryć, że Szwajcar nie był nad wyraz skuteczny. Kto więc będzie rządził w sezonie 2016?
1. Mathias Frank – lider, kapitan, gwiazda. Zdecydowanie najlepszy kolarz całego zespołu. Czy już w tym roku poprawi najlepszy wynik w TdF?
2. Jerome Coppel – zapowiadał się na lepszego górala, lecz nadal z pewnego poziomu nie schodzi.
3. Jarlison Pantano – Kolumbijczyk lepiej radzi sobie w tygodniówkach, lecz nie raz był już na ustach kibiców i komentatorów.

Sprinterzy – 6/10
Nie jest doskonale, ale też nie jest źle. Kiedy trzeba, kolarze IAM potrafią wyskoczyć z koła rywala i minąć go na pełnej prędkości. Z sezonu na sezon jest lepiej, Czy teraz będzie podobnie?
1. Matteo Pelucchi – Włoch ma za sobą bardzo dobry sezon. Po raz pierwszy usłyszała o nim szersza grupa fanów kolarstwa, a on sam miał okazję pokazać się w największych wyścigach.
2. Jonas Vangenechten – Belg w ostatnich latach coraz śmielej poczyna sobie w światowym peletonie. Polscy kibice zapamiętają go głównie jako zwycięzcę etapowego podczas Tour de Pologne.

Specjaliści od wyścigów jednodniowych – 6/10
Również w klasykach, kolarze IAM pokazują się z dobrej strony. Niestety nie jest to jeszcze walka o wygrane, ale miejsca w czołowej 10 są w ich zasięgu.
1. Martin Elmiger – Szwajcar przeżywa swoją drugą młodość. Jego doskonała postawa na brukach zrobiła wrażenie na wielu kibicach. Czy w tym roku będzie podobnie?
2. Heinrich Haussler – Australijczyk ostatnimi czasy nie radzi sobie aż tak dobrze, lecz każdy fan wie na co go stać.
3. Leigh Howard – drugi z Australijczyków również ostatnio nie może odnaleźć formy. Czy w sezonie 2016 zdoła się odbudować?

Uciekinierzy – 3/10
Choć może się to wydawać niespotykane, w zespole IAM ciężko jest znaleźć kolarza, który specjalizowałby się w długich ucieczkach i do tego umiał później wygrać etap. Zadanie atakowania na pierwszych kilometrach spada na kilku kolarzy, którzy na zmianę próbują swoich sił.

Czasowcy – 8/10
Wydaje się, że czasowcy to największa broń szwajcarskiej drużyny. W skład zespołu wchodzi trzech specjalistów, którzy nie tylko walczą o medale MŚ, ale także rekord godzinny.
1. Matthias Brandle – Austriak przez kilka tygodni dzierżył w swoich rękach rekord godzinny. Później, przez cały sezon, notował w czasówkach doskonałe wyniki.
2. Stef Clement – 33-latek aż czterokrotnie był mistrzem swojego kraju w tej specjalności. Choć lata lecą, on nie zamierza zwalniać.
3. – Wspomniany już wcześniej Jerome Coppel – medalista mistrzostw świata w Richmond.

Pozostałe gwiazdy: Oliver Zaugg, Dries Devenyns

Ocena ogólna – 6/10