W miniona niedzielę miasto Gdynia gościła prawie 1000 zawodniczek i zawodników, którzy wystartowali w wyścigu kolarskim CYKLO Gdynia.

W tym roku poza trzema wyścigami na dystansie 40, 125 i wyścigiem dla zawodowców na 165 kilometrów, wystartowała również Parada Rodzinna, ze startem i metą na Skwerze Kościuszki. Parada miała do pokonania 5 kilometrów przejeżdżając przez Bulwar Nadmorski, ul. Piłsudskiego i Świętojańską. Uczestnicy mieli ciężkie, niesprzyjające i można powiedzieć prawdziwie kolarskie warunki do ścigania. Na kaszubskich drogach to deszcz i wiatr rozdawały karty, a każdy z finiszujących uczestników wjeżdżając na Skwer Kościuszki może czuć się zwycięzcą.

Niedzielne ściganie otworzył start ELITY, czyli zawodowców, wyścig ten po raz pierwszy został wpisany do kalendarza PZKol, co zaowocowało przyjazdem dwukrotnie większej ilości zawodowców niż w roku poprzednim, w tym dwóch Teamów zagranicznych. Bardzo wysokie tempo i mocny wiatr powodowały rozerwanie się peletonu na mniejsze grupy, nic dziwnego, bo po godzinie ścigania zawodnicy przejechali 48 km, a po wjeździe na dużą pętle wykrystalizowała się 12 osobowa grupa, w której jechali najmocniejsi tego dnia. Na około 40 km do mety odskoczyło trzech zawodników i po wypracowaniu ponad 2 minut przewagi było pewne, że to oni rozegrają między sobą finisz. Na 20 km przed wjazdem na Skwer Kościuszki „poprawił” Łukasz Owsian (CCC Sprandi Polkowice), który wjechał samotnie na linię mety z 40 sekundową przewagą nad Błażejem Janiaczyk (KOLSS BDC TEAM) oraz Pawłem Bernasem (ACTIVE JET TEAM).

Dystans amatorów na 40k m rozgrywany był jeszcze „na sucho”, jedyny na trasie podjazd spowodował selekcję i przetasowania w grupie, natomiast od Rumii wiatr w plecy pomagał w rozwijaniu sporych prędkości aż do mety.

Z kolei na dystansie 125km amatorów wielu uczestników szykowało się już od wielu miesięcy wpisując sobie ten wyścig jako priorytet na sezon 2015. Ciężka, selektywna trasa wykluczała przypadkowość wśród zwycięzców, natomiast mokra i śliska powierzchnia nawierzchnia spowodowała kilka, na szczęście niegroźnych kraks. Ucieczka, która pojawiła się już na podjeździe w miejscowości Warzno dojechała do mety z niespełna 2 minutową przewagą, a najlepszym zawodnikiem na dystansie 125 okazał się Piotr Osiński. Wśród kobiet duży dystans najszybciej pokonała Aleksandra Drej (Warszawski Klub Kolarski).

Pełne wyniki > tutaj

Informacja prasowa

Foto: Szymon Gruchalski